Archiwum z dnia: grudzień, 2006

www.naszelowiska.pl

grudzień 27, 2006

Po długich pracach, namowach kolegów, z dniem 27.12.2006 strona www.naszelowiska.pl zaistniała w internecie. Dołożyliśmy wszelkich starań, by każdy kto odwiedzi naszą stronę znalazł na niej coś ciekawego. Na wstępie chcielibyśmy zaprosić wszystkich do przeczytania przygotowanego przez nas materiału O Stronie , aby przedstawić tematykę tej witryny  jak i łowisk, na których głównie skupimy naszą uwagę. 

Będziemy bardzo wdzięczni za wszelkie sugestie i uwagi dotyczące prawidłowego działania strony. Można je zgłaszać za pomoca formularza kontaktowego znajdującego się tutaj.

Serdecznie zapraszamy,
dardzin & Le_Frog

Zawziąłem się…

grudzień 25, 2006

O tej rybie słyszałem i czytałem wiele opowieści. Piękne zdjęcia Bogusia (Bogusław Nowacki - www.bogunow.com - przyp. red.) jeszcze bardziej podsycały we mnie chęć złapania, choć poczucia na wędce "parowozu", który z ogromną siłą pcha się pod prąd i z prądem, rozgina kotwice, wygrywając pojedynki, które czasami z góry są przesądzone. Wiedząc już gdzie jej szukać, jak próbować ją złapać zawziąłem się… więcej …

Królowa raf

grudzień 24, 2006

krolowa_raf1.jpgNiedzielne popołudnie, żar leje się z nieba w głowie tylko jedna myśl, a może na brzanę? Długo się nie zastanawiam nad podjęciem decyzji - pakuję się, dzwonię do brata i ruszamy.

Tym razem padło na rafę poniżej Łomży. Długa i szeroka rafa z dużymi kamieniami w nurcie, obdarzyła mnie już niejedną ładną rybą. więcej …

Jaź zawodowiec

grudzień 21, 2006

jaz_zawodowiec1.jpgW poniedziałek 16 października dzwoni do mnie Rafał. W słuchawce słyszę: „Darek - w niedzielę są zawody. Jedziesz?”. To było oczywiste, od razu się zgodziłem.
W środę w sklepie Marka Myślińskiego dokonałem wszystkich niezbędnych formalności związanych ze startem oraz dopytałem się Roberta, który tam pracuje o szczegóły. Teraz pozostaje tylko spokojnie oczekiwać na niedzielę. więcej …

“Wędkarze”

grudzień 21, 2006

Celowo w tytule użyłem cudzysłów, gdyż nad wodą można spotkać zarówno wędkarzy (przez duże W) jak i „wędkarzy” Zachowanie ludzi nad wodą tak samo jak zachowanie w życiu codziennym bywa różne. Są osoby, które umieją się zachować odpowiednio, które myślą nie tylko o sobie, ale i o innych, którzy są w pobliżu. Są również osoby, które nad rzeką zachowują się - lekko to ujmując - nieodpowiednio. Ich poczynania są mało przemyślane i mało odpowiedzialne. Piszę to, aby wytknąć ten brak myślenia. więcej …

Mój boleń

grudzień 20, 2006

moj_bolen1.jpgTo był piątek 14 października 2005r. Niczym nie wyróżniał się od innych październikowych dni. Około 10 zadzwonił do mnie Patryk z propozycją szybkiego wypadu nad rzekę. Szczerze mówiąc ta wyprawa na wariackich papierach (niewiadomo gdzie, nie wiadomo na jak długo, nic nie wiadomo) nie bardzo była po mojej myśli, ale powiedziałem – ok, jedziemy. więcej …

Killer

grudzień 20, 2006

killer2.jpgTego woblerka nabyłem tuż przed XII Zlotem Pogawędek Wędkarskich w Wiźnie, który odbywał się pod koniec maja 2005. Wobler okazał się być bardzo skuteczną i uniwersalną przynętą. W użyciu był przez około 6 miesięcy i jak widać po ubytkach raczej nie były to dla niego wakacje. Ciężko musiał pracować na miano „Killera”. więcej …

Niespodzianka

grudzień 20, 2006

niespodzianka2.jpgNiedziela 2 października 2005. Wstałem rano i jakoś dziwnie dziś mnie nosi, nie mogę spokojnie usiedzieć w miejscu. To przejdę się po mieszkaniu, to posiedzę troszkę przy komputerze, ale czuję, że to nie jest to. Co raz to i zerkam za okno, lecz nadal tkwię w domu. W końcu mówię dość, trzeba coś z tym zrobić. Zamiast siedzieć jak na szpilkach w domu postanawiam wybrać się nad rzekę. więcej …

Złamany ster

grudzień 19, 2006

zlamany_ster1.jpgBędzie to rada czysto techniczna. Zdarza się, że nasz ulubiony wobler zostaje uszkodzony. Łowiąc na kamienistych rafach, wśród zaczepów, czy też przez naszą nieuwagę podczas podginania może pęknąć ster. Jest to chyba jedna z najgorszych rzeczy, jaka może się przydarzyć. więcej …

Smoki z Narwi

grudzień 19, 2006

smoki_z_narwi3.jpgNa początku czerwca - a dokładnie była to środa - razem z Robertem, nieodłącznym towarzyszem moich wypraw ze spinningiem, wybraliśmy się na poszukiwanie pierwszych w tym roku sandaczy.

Moje doświadczenie w tej materii było niewielkie, bo nigdy się nie nastawiałem na tę rybę i rzadko cieszyła moje oko. więcej …