Dzięki Michaś za podanie tak wielu przykładów. Jednak mam jeszcze jedne pytanie, który z przytoczonych przez Ciebie sposobów jest najlepszy dla zwykłego wędkarza?
Dziś złowiłem szczupaka i próbowałem mu złamać kręgosłup ale chyba mam za mało siły albo coś mi nie wyszło… Następnym razem spróbuję sztuczki z nożem oraz metody którą zaproponuje mi Michaś.
Chciałbym zapytać się o wasze metody na humanitarne uśmiercanie ryb. Czy stosujecie jakieś specjalne chwyty, czy posługujecie się pałkami do ogłuszania?
Co możecie polecić koledzy?