Jak okiełznałem ukleję RH
grudzień 14, 2009
Od jakiegoś czasu moją pasją są bolenie, zwane również srebrnymi torpedami. Sięgając pamięcią kilka lat wstecz, nie mogę sobie przypomnieć co mnie zauroczyło boleniem, ale obecnie każdy wyjazd wędkarski podporządkowuję tej pięknej rybie. Może zauroczyła mnie ich trudność w złowieniu? Może ich widowiskowe ataki? więcej …

Odzież wędkarska w ostatnich czasach przeżywa prawdziwy boom. Pojawiają się nowoczesne tkaniny, trendy, style. Strój wędkarza przeszedł potężną ewolucję od gumiaków do odzieży oddychającej i termoaktywnej. W co należy się zaopatrzyć aby łowić komfortowo i wygodnie, a przede wszystkim ile należy przeznaczyć na to pieniędzy.
Lipiec i sierpień to dla większości wędkarzy miesiące gdzie można polować na praktycznie wszystkie gatunki ryb, ze świadomością, że jeśli urlop na to nie pozawala, bądź inne obowiązki, zostanie jeszcze jesień. Niestety te dwa gorące miesiące dla pstrągarzy są ostatnimi, kiedy mogą łowić swoje ukochane ryby.
Czasami zachodzę w głowę czy te moje całe wędkarstwo to nie jest jakieś przekleństwo? Jakiś zły urok rzucony przez starsze pokolenia mojej rodziny, albo jakąś zamierzchłą, niespełnioną miłość, albo kolegów po kiju… niech nigdy nie zazna spokoju….
Z przyjemnością przedstawiam wywiad, jaki przeprowadziłem z Danielem Tanona, rodbuilderem ze szczecińskiej pracowni XRods.
Dość długo zeszło mi się z napisaniem tekstu o metodzie wyklętej. Powodów jak się okazało było mnóstwo. Po wielu rozmowach z moimi kolegami po kiju doszedłem do wniosku, że ścieram się z tematem niechlubnym, tematem budzącym kontrowersje, a u niektórych osób nawet obrzydzenie.
Kilka lat temu natknąłem się w sklepie wędkarskim na przynęty z wbudowanym obciążeniem. Konstrukcja ta zaintrygowała mnie do tego stopnia, że od razu kupiłem kilka sztuk. Pomyślałem sobie, że zawsze to coś innego i może okazać się skuteczne. Na sprawdzenie łowności nowych wabików nie musiałem długo czekać, gdyż na następny dzień miałem zaplanowaną wyprawę nad mazurskie jezioro.
Zamiłowanie do różnego rodzaju hobby zawsze skłaniało ludzi do myślenia, aby ulepszać środki do osiągnięcia odpowiedniego celu. Nie ominęło to także wędkarstwa. Za oceanem w kraju przerośniętej konsumpcji istnieje bardzo dużo, mniej lub bardziej przydatnych wynalazków. W Stanach popularne jest łowienie z łodzi, zapewne miało duży wpływ na powstanie Belly Boat (Float Tube), po naszemu potocznie pływadełka.
To był pierwszy dzień wakacji roku 1992 roku. Moja radość nie była związana jedynie z końcem udręki szkolnej, ale dotyczyła głównie ogromnej ilości czasu wolnego, który miałem wykorzystać na wędkowanie. Lecz tym razem mój sprzęt w postaci kija bambusowego z małym nawijanym kołowrotkiem miał zostać w piwnicy. 




