Nasze Wyprawy

Mistrz uczniem

listopad 3, 2008

mistrz2.jpgJeśli chodzi o pogodę dzień 14 października nie rozpieszczał nikogo. Pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie: najpierw ciemne chmury, wiatr i deszcz a za moment nieśmiałe przebłyski jesiennego słońca. Któż mógłby być zadowolony z takiej pogodowej huśtawki? Raczej nikt. Jednak na ten dzień nie każdy patrzył w ten sam sposób, uczniowie mieli labę z okazji „Dnia Nauczyciela" i to ich na pewno bardzo cieszyło. więcej …

93 cm szczęścia

czerwiec 5, 2008

93cm4.jpgJezioro było takie jak lubię, tafla tej małej mazurskiej wody była płaska jak lustro, pochmurne niebo i  temperatura ok. siedmiu stopni na plusie sprawiały, że łowiło się bardzo przyjemnie. Na drugim napłyniętym stoku miałem szczupaka ok. półtora kilograma a mój kompan wypiął pod łodzią takiego ok. dwójki. więcej …

Noworoczna przygoda

styczeń 17, 2008

noworoczna13.jpgWreszcie nadszedł dzień, który planowaliśmy od prawie miesiąca: 1 stycznia – otwarcie sezonu trociowego na Pomorzu. Spotkaliśmy się na kilka chwil przed północą, jednak na huczne świętowanie Nowego Roku nie było czasu. Około 01:00 byliśmy już w drodze. Podczas podróży snuliśmy opowieści o tym, co ma nas spotkać w nadchodzących dniach. więcej …

Jedziemy do Ostrołęki!

listopad 20, 2007

ostroleka01.jpgRelacja z naszego spotkania w Ostrołęce dość długo musiała czekać w archiwach „Nasze Łowiska – Łomża i okolice”, jednak w końcu zdecydowałem się pokazać ten tekst szerszemu gronu.  Wiele się działo i warto jest wrócić  pamięcią  do tej jakże ciekawej, wakacyjnej wyprawy. Mam nadzieję, że koledzy po kiju wybaczą mi opieszałość, ale… zapraszam do lektury. więcej …

Wyprawa na lipienie

październik 9, 2007

lipienie1.jpgMając w pamięci ostatnią wyprawę do Ostrołęki, na którą zaprosili nas nasi koledzy zza miedzy chciałem zrewanżować się im zaproszeniem na nasze łowiska. Postanowiłem zaplanować całodzienne wędkowanie na Narwi, aby pokazać rzekę, spotkać się kolejny raz w doborowym towarzystwie. Niestety z rybami ostatnio u nas ciężko, więc z Pawła strony padła propozycja aby wybrać się z muchówkami na Pasłękę. więcej …

Krótka historia pewnego klenia

lipiec 16, 2007

klen3.jpgZaczęliśmy łowić tuż po 5. Zanotowaliśmy kilka brań, jednak tylko niewielkie ryby interesowały się naszymi przynętami.

Dochodzi godzina 9. Paweł dłuższy czas stoi w jednym miejscu i cierpliwie przeczesuje niewielkim woblerkiem miejsce styku dwóch szybszych nurtów. więcej …

Zawziąłem się…

grudzień 25, 2006

O tej rybie słyszałem i czytałem wiele opowieści. Piękne zdjęcia Bogusia (Bogusław Nowacki - www.bogunow.com - przyp. red.) jeszcze bardziej podsycały we mnie chęć złapania, choć poczucia na wędce "parowozu", który z ogromną siłą pcha się pod prąd i z prądem, rozgina kotwice, wygrywając pojedynki, które czasami z góry są przesądzone. Wiedząc już gdzie jej szukać, jak próbować ją złapać zawziąłem się… więcej …

Królowa raf

grudzień 24, 2006

krolowa_raf1.jpgNiedzielne popołudnie, żar leje się z nieba w głowie tylko jedna myśl, a może na brzanę? Długo się nie zastanawiam nad podjęciem decyzji - pakuję się, dzwonię do brata i ruszamy.

Tym razem padło na rafę poniżej Łomży. Długa i szeroka rafa z dużymi kamieniami w nurcie, obdarzyła mnie już niejedną ładną rybą. więcej …

Jaź zawodowiec

grudzień 21, 2006

jaz_zawodowiec1.jpgW poniedziałek 16 października dzwoni do mnie Rafał. W słuchawce słyszę: „Darek - w niedzielę są zawody. Jedziesz?”. To było oczywiste, od razu się zgodziłem.
W środę w sklepie Marka Myślińskiego dokonałem wszystkich niezbędnych formalności związanych ze startem oraz dopytałem się Roberta, który tam pracuje o szczegóły. Teraz pozostaje tylko spokojnie oczekiwać na niedzielę. więcej …

Mój boleń

grudzień 20, 2006

moj_bolen1.jpgTo był piątek 14 października 2005r. Niczym nie wyróżniał się od innych październikowych dni. Około 10 zadzwonił do mnie Patryk z propozycją szybkiego wypadu nad rzekę. Szczerze mówiąc ta wyprawa na wariackich papierach (niewiadomo gdzie, nie wiadomo na jak długo, nic nie wiadomo) nie bardzo była po mojej myśli, ale powiedziałem – ok, jedziemy. więcej …