<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.0.4" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>Nasze Łowiska</title>
	<link>http://www.naszelowiska.pl</link>
	<description>Łomża i okolice</description>
	<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 11:47:50 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.0.4</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Relacja Rybaki 2010</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/08/02/relacja-rybaki-2010/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/08/02/relacja-rybaki-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 18:16:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robak</dc:creator>
		
	<category>Aktualności</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/08/02/relacja-rybaki-2010/</guid>
		<description><![CDATA[Już po raz czwarty  portal www.naszelowiska.pl miał przyjemność  zaprosić  miłośnik&#243;w wędkarstwa  na zlot kt&#243;ry odbył się w dniach 25-27.06.2010r w Rybakach. Jak zwykło bywać na imprezach Naszych Łowisk, liczba uczestnik&#243;w wzrosła, a co ważne na spotkanie zaczęto przybywać  całymi rodzinami.
 A o to streszczenie trzech dni, kt&#243;re na długo zostaną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki28.miniatura.JPG" alt="rybaki28.JPG" width="120" height="90" align="left" />Już po raz czwarty  portal www.naszelowiska.pl miał przyjemność  zaprosić  miłośnik&oacute;w wędkarstwa  na zlot kt&oacute;ry odbył się w dniach 25-27.06.2010r w Rybakach. Jak zwykło bywać na imprezach Naszych Łowisk, liczba uczestnik&oacute;w wzrosła, a co ważne na spotkanie zaczęto przybywać  całymi rodzinami.<a id="more-912"></a></p>
<p> A o to streszczenie trzech dni, kt&oacute;re na długo zostaną w pamięci&#8230;<br />
<h3>Piątek</h3>
<p>Gros os&oacute;b przybyła na teren ośrodka już we wczesnych godzinach popołudniowych. Zniecierpliwieni  goście z odległych miast od rana łowili na Narwi poznając jej uroki. </p>
<p>&nbsp;<img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki1.jpg" alt="rybaki1.jpg" /></p>
<p>Pogoda  jak na czerwiec przystało była  słoneczna, a temperatura wysoka. Warunki więc idealne do wsp&oacute;lnych rozm&oacute;w przy ognisku  o taaakich rybach.  Od godziny szesnastej uczestnicy zlotu odbierali klucze do swoich domk&oacute;w.  Plac przy ognisku z godziny na godzinę zapełniał się  wędkarskimi zapaleńcami.  Zgodnie z planem o godzinie dwudziestej  organizatorzy przywitali wszystkich  uczestnik&oacute;w, zaprosili na wsp&oacute;lne ognisko oraz rozpoczęli towarzyskie zawody. Każdy ze zlotowicz&oacute;w otrzymał  drobne upominki : kubek, smycz, peny oraz koszulkę z kultowym napisem &bdquo; Kiedyś to byli ryby&#8230;&quot;.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki2.jpg" alt="rybaki2.jpg" /></p>
<p>Biesiada trwała do p&oacute;źnych godzin nocnych, a w niekt&oacute;rych przypadkach do wczesnych godzin porannych.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki3.jpg" alt="rybaki3.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki4.jpg" alt="rybaki4.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki5.jpg" alt="rybaki5.jpg" /> </p>
<p>Nocna atmosfera w wędkarskim towarzystwie bywa bardzo głośna a śpiew niekt&oacute;rych bardzo doniosły.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki6.jpg" alt="rybaki6.jpg" /></p>
<p> Niekt&oacute;rzy szukali chwili samotności i odpoczynku, jednak znalezienie odrobiny spokoju nie było takie łatwe.
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki7.jpg" alt="rybaki7.jpg" /></p>
<h3>Sobota<br /> </h3>
<p>Sobota uważana jest zawsze za najpiękniejszy dzień zlotu. Każdy budzi się z myślą, że dzisiejszy dzień jest wolny od obowiązk&oacute;w i można go spędzić w gronie przyjaci&oacute;ł nad wodą. Zgodnie z piątkowymi planami, część wędkarzy wyruszyła o poranku, lecz większość  zlotowicz&oacute;w, nad wodę wyruszyła dopiero po śniadaniu.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki8.jpg" alt="rybaki8.jpg" /></p>
<div><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki9.jpg" alt="rybaki9.jpg" width="300" height="400" />
<div>&nbsp;</div>
<div>Niekiedy pośpiech na zajęcie dobrego miejsca nie był potrzebny bo wiadomo było że pewni wędkarze zajęli  miejsca już&#8230; rok temu.</div>
<div>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki10.jpg" alt="rybaki10.jpg" />&nbsp;</p>
<p>Z każdą minutą nad wodą pojawiało się coraz więcej os&oacute;b, a brzegi rzeki zapełniały się lasem wędek zlotowicz&oacute;w. Zlotowicze dzielili się w kilkuosobowe grupy i w r&oacute;żnych kierunkach przemierzali  brzegi Narwi. Na pierwszą rybkę nie trzeba było długo czekać.</p>
<p>&nbsp;<img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki11.jpg" alt="rybaki11.jpg" /></p>
<p>Część  wędkarzy  wyruszyła nad zapomnianą rzeczkę R&oacute;ż. Wyprawa miała charakter bardziej turystyczny, ponieważ nikt nie nastawiał się na jakiś wielki poł&oacute;w.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki12.jpg" alt="rybaki12.jpg" /> </p>
<p>Pojedyncze ryby jednak zostały złowione i uwiecznione na fotografii.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki13.jpg" alt="rybaki13.jpg" /> </p>
<p>Najczęściej odwiedzanym miejscem była wysepka poniżej bazy. Wojtek Podbielski  przemierzając drogę w kierunku niej złowił szczupaka      77 cm. Oraz Klenia 43 cm. Obie ryby dały Wojtkowi prowadzenie w zawodach.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki14.jpg" alt="rybaki14.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki15.jpg" alt="rybaki15.jpg" /></p>
<p>Po męczących wędr&oacute;wkach brzegami rzeki, wszyscy zlotowicze wr&oacute;cili do bazy by zregenerować siły przy wsp&oacute;lnym posiłku. Wędkarze wymieniali między sobą cenne doświadczenia i  wskaz&oacute;wki, planując przy okazji taktykę na wieczorne łowy.  Niekt&oacute;rym nuda dała się we znaki i do głowy zaczęły przychodzić dziwne pomysły. Niekt&oacute;re z nich to : nieudana  pr&oacute;ba wydojenia krowy,</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki16.jpg" alt="rybaki16.jpg" /></p>
<p>r&oacute;wnież nieudana pr&oacute;ba przeprawy promowej,</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki17.jpg" alt="rybaki17.jpg" />
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki18.jpg" alt="rybaki18.jpg" /></p>
<p>testowanie telefonu na &bdquo;piwo odporność&quot;</p>
<div><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki19.jpg" alt="rybaki19.jpg" width="300" height="400" />
<div>&nbsp;</div>
<div>oraz artystyczne zdjęcia kubk&oacute;w Naszych Łowisk.</div>
<div>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki20.jpg" alt="rybaki20.jpg" /></p>
<p>Jedynie prawdziwi  wędkarze wzięli się do roboty i obserwując z uśmiechem na twarzy wygłupy koleg&oacute;w wybrali się na łowy. Wieczorne ryby jednak nie chciały atakować wędkarskich wabik&oacute;w tak jak w ciągu dnia. Wyniki były słabe, ale wędkując w scenerii  uwiecznionej na poniższej fotografii, nie zwraca się uwagi na ilość brań. </p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki21.jpg" alt="rybaki21.jpg" /> </p>
<p>Nadchodzący wiecz&oacute;r wraz z powiem zimniejszego wiatru obwieszczał powr&oacute;t wędkujących zlotowicz&oacute;w do bazy. Każdy wracał z uśmiechem na ustach bo nieważny jest wynik połow&oacute;w a towarzystwo w  jakim się przebywa.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki22.jpg" alt="rybaki22.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/08/rybaki23.jpg" alt="rybaki23.jpg" /></p>
<p> Leniwie zachodzące słońce przypominało o tym że jutro niestety, trzeba wracać do dom&oacute;w.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki24.jpg" alt="rybaki24.jpg" /></p>
<h3>Niedziela</h3>
<p>Ostatni dzień zlotu zapowiadał się bardzo ciekawie. Wieczorne spławy ryb, zmobilizowały wędkarzy do wybrania się nad wodę wczesnym rankiem.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/08/rybaki25.jpg" alt="rybaki25.jpg" /></p>
<p>Zlotowicze mieli ostatnią okazję na złowienie ryb i zapunktowanie w towarzyskich zawodach. Słoneczna pogoda spowodowała jednak iż większość  wędkarzy wr&oacute;ciło do ośrodka i postanowiła odpoczywać na łonie natury. Słońce z godziny na godzinę  przygrzewało coraz mocniej. Niekt&oacute;rzy postanowili skorzystać z ładnej pogody, pływając w Narwi.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki26.JPG" alt="rybaki26.JPG" width="400" height="300" /></p>
<p>Nieuchronnie zbliżał się koniec zlotu. Ostatni wędkarze wracali do ośrodka by zgłosić swoje ryby.O godzinie jedenastej zaczęto zliczać punkty.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki27.JPG" alt="rybaki27.JPG" width="400" height="300" /></p>
<p>Dyplomy oraz pamiątkowe puchary otrzymali:</p>
<p>I miejsce Wojciech Podbielski (Szczupak 77 cm, kleń 43 cm, okoń 22 cm )<br /> II miejsce Piotr Cymek (Okoń 24 cm, leszcz 30 cm)<br /> III miejsce Krzysztof Puchała (Płoć 30 cm) </p>
<p>Największą rybę zawod&oacute;w złowił Wojciech Podbielski.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/07/rybaki28.JPG" alt="rybaki28.JPG" width="400" height="300" /></p>
<p>Następnie podziękowano wszystkim sponsorom  i zaproszono na pamiątkowe zdjęcie.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/08/rybaki29.jpg" alt="rybaki29.jpg" /></p>
<p>Żal było się rozstawać z tak wesołym towarzystwem.  Trzy dni spędzone w wędkarskim gronie długo zostaną w pamięci. Nam nie pozostało nic innego tylko zaprosić wszystkich na kolejny zlot. Mamy nadzieje że w przyszłym roku lista uczestnik&oacute;w zlotu będzie jeszcze dłuższa i wszyscy spotkamy się w jeszcze większym gronie. </p>
<p> <strong>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </strong></div>
</div>
</div>
</div>
<p><strong>Redakcja &quot;Nasze Łowiska - Łomża i okolice&quot; chce podziękować firmom, kt&oacute;re wspierają nas przy organizacji tej imprezy.</strong></p>
<p>Hurtownia wędkarska SALAR - Paweł Stypiński</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/salar.jpg" alt="salar.jpg" width="300" height="121" />
<p>Domaszewcy - Producent drzwi drewnianych</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/domaszewscy.jpg" alt="domaszewscy.jpg" width="300" height="138" />
<p>LogoTK - Agencja reklamowa</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/logotk.jpg" alt="logotk.jpg" width="300" height="113" />
<p>Grafis - Pracownia poligraficzna</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/grafis.jpg" alt="grafis.jpg" width="300" height="93" />
<p>Zakłady mięsne Podg&oacute;rze</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/podgorze.gif" alt="podgorze.gif" width="300" height="166" />
<p>Canada System - Zakład budowlany</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/canada.jpg" alt="canada.jpg" width="300" height="105" />
<p>UNIQA - Towarzystwo ubezpieczeniowe</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/uniqa.gif" alt="uniqa.gif" width="300" height="154" />
<p>EkoTechnika - Arkadiusz Zembrzuski</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/ekotechnika.jpg" alt="ekotechnika.jpg" width="300" height="166" />
<p>Promo Stars - Producent odzieży reklamowej</p>
<p><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/promostars.jpg" alt="promostars.jpg" width="300" height="98" /> </p>
<p>Hurtownia Piwa i Napoj&oacute;w E.Chełchowska w Starych Kupiskach</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/08/02/relacja-rybaki-2010/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Po prostu poszedłem na ryby</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/21/po-prostu-poszedlem-na-ryby/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/21/po-prostu-poszedlem-na-ryby/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 11:05:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Nasze Wyprawy</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/06/21/po-prostu-poszedlem-na-ryby/</guid>
		<description><![CDATA[Jakoś nie wyszedł mi początek tego sezonu. Wszystkie wyjazdy nad rzekę kończyły się słabymi lub zerowymi wynikami. Zabawa z pływadełka na starorzeczach przyniosła jedynie kr&#243;tkie szczupaki i puste brania.  Moja ambicja i wędkarskie zapędy mocno zostały ostudzone. Po kr&#243;tkim resume ostatnich dokonań, po prostu poszedłem na ryby&#8230;..
Miejsce, kt&#243;re wybrałem było dobrze mi znane z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po3.miniatura.jpg" alt="po3.jpg" width="120" height="90" align="left" />Jakoś nie wyszedł mi początek tego sezonu. Wszystkie wyjazdy nad rzekę kończyły się słabymi lub zerowymi wynikami. Zabawa z pływadełka na starorzeczach przyniosła jedynie kr&oacute;tkie szczupaki i puste brania.  Moja ambicja i wędkarskie zapędy mocno zostały ostudzone.<a id="more-902"></a> Po kr&oacute;tkim resume ostatnich dokonań, po prostu poszedłem na ryby&#8230;..
<p>Miejsce, kt&oacute;re wybrałem było dobrze mi znane z lat młodości. Kiedyś często je odwiedzałem, przychodząc tam pieszo kilka km z domu. Przypomniały mi się wszystkie ciekawe rzeczy, jakie wydarzyły się tam z udziałem mojej osoby i wędki. Powoli docierały do mnie wspomnienia cichych wieczor&oacute;w, romantycznie rozlewających się zachod&oacute;w słońca. Pamiętam m&oacute;j pierwszy ciężki 60g spinning (kt&oacute;ry sobie wymarzyłem) i cała udręka związana z łowieniem na ten kij. Testy nowych gumowych przynęt czy też wobler&oacute;w  prosto z USA. Te wspomnienia miały nawet sw&oacute;j zapach, swoją temperaturę, nasycenie światłem, więc radowałem się niezmiernie, że mogę połowić w starych miejscach.<br /> &nbsp;Stanąłem nad burtą. Woda prawie wlewa się na łąki jakby nie chciała jeszcze spływać do koryta rzeki i kurczowo upominała się o swoje wiosenne prawa. Było spokojnie. Panował leniwy popołudniowy wiecz&oacute;r. Patrząc na rzekę, kt&oacute;ra przy takim stanie wody nie powinna dawać znaku życia, zauważyłem żerującą drobnicę w cofce przy brzegu. Nagle coś ją pogoniło zostawiając na powierzchni metaliczny ślad. Wykonałem rzut, jeden zaraz drugi&#8230; Gdy wyciągałem woblera z wody coś zaatakowało go jakby to była jedyna rzecz nadająca się do zjedzenia. Mikro-bomba wybuchła mi pod nogami gejzerem wody. Lej jaki pozostał po tym zdarzeniu falował oddalającymi się kołami.</p>
<p> - <em>Ale numer!</em> - pomyślałem.</p>
<p>Ponawiałem rzuty i podobnie prowadziłem przynętę, ale tajemniczy drapieżnik nie dał się  sprowokować. Ciekawe co to było, może mały boleń, kt&oacute;ry swoim grzbietem rysował te znaki na wodzie, może zabłąkany jaź, przeszukujący &nbsp;zalaną torfową burtę? Te pytania dodały mi trochę zapału, wzbudziły ciekawość. Powoli i sukcesywnie obławiałem kolejny odcinek burty pochłaniając łapczywie świeże powietrze i ciszę jak panowała wok&oacute;ł mnie. Jedyne co mi przeszkadzało to komary. Natarczywość tych małych stworzeń jest bezlitosna i strasznie irytująca. Te wszędobylskie owady będące zmorą moich letnich wypraw, w tym miejscu przypomniały o sobie ze zdwojoną siłą  Oblepiły moje przedramiona i niczym honorowy dawca krwi żywiłem je, nie mogąc odgonić wszystkich naraz.</p>
<p>- <em>Co za cholerne darmozjady!</em> - pomyślałem - , że też coś takiego zostało stworzone i to w jakimś celu.</p>
<p>Osobiście bym tego nie uczynił, jakbym był na miejscu pomysłodawcy takiego &bdquo;życia&quot;. Może nie powinienem tak myśleć, ale&#8230; Dzięki odpowiedniemu preparatowi, kt&oacute;ry cienką warstwą przyległ do sk&oacute;ry mogłem nadal łowić, w spokoju, no prawie.<br /> &nbsp;Trochę odurzony zapachem alkoholu, kt&oacute;ry wypełnił powietrze wok&oacute;ł mnie (po tym jak się spryskałem tym specyfikiem od komar&oacute;w) kątem oka zauważyłem ruch na wodzie. Rzuciłem woblera i szybko zacząłem prowadzić go z prądem. Łup&#8230; coś uderzyło w niego z wielką siłą. Niestety moja skuteczność tego dnia to 2:0. Ucieszyłem się, że coś się dzieje, że może w końcu przełamałem złą pasę i uda mi się złowić coś innego niż szczupaki i okonie.<br /> Trzeba zmienić taktykę - pomyślałem. Zbyt dużo czasu poświęciłem tej burcie. Udałem się w kierunku jej wierzchołka, kt&oacute;ry kończył się pięknym, klasycznym warkoczem, odchodzącym w nurt rzeki.<br /> Przypomniałem sobie to miejsce. Kiedyś przychodziłem tutaj na sandacze, no przynajmniej tak sobie wmawiałem, że powinny tutaj być. Oczytany lekturą Marka Szymńskiego o sandaczach łowionych z opadu i po zakupie kilkudziesięciu super-gumek i r&oacute;żnej wielkości gł&oacute;wek, siedziałem godzinami, łowiąc we wskazany przez mojego mentora spos&oacute;b. Cierpliwie, aż do znudzenia. Złowiłem wreszcie jednego. Był niewielki, ale nie miało to żadnego znaczenia. Czułem, że złowiłem go tak jak należy, że byłem skuteczny, może mało efektywny, ale skuteczny. Pamiętam ten świt i powr&oacute;t do domu, kiedy to długa droga jaką miałem przejść pieszo sprawiła mi wielką przyjemność.<br /> Warkocz zaczynał się szybko płynąca wodą. Ciężko było mi utrzymać woblera w najciekawszym miejscu. Wymyśliłem sobie, że rzucę dalej, spuszczę przynętę w d&oacute;ł i poprowadzę ją po łuku w kierunku warkocza, zatrzymując co chwilę w nurcie. Czynność powtarzałem kilka razy i nagłe&#8230;<br /> &nbsp;Mocne, dzikie, uderzenie wyprostowało mi nadgarstek. Hamulec zareagował odpowiednio, spinning do 18g, wygiął się tak, że myślałem, że pęknie. Nieoczekiwane zdarzenie i kolejne jego etapy postawiły mnie na r&oacute;wne nogi. Zerwałem się i zwijając luz zacząłem biec w d&oacute;ł burty. Oczywiście szybko do mnie dotarło, że ryba jest duża i mogę mieć problem z je holem w tej szybkiej wodzie. W tej chwili to ryba miała nade mną przewagę, bo doskonale uciekała w rwący nurt.  M&oacute;j sprzęt może tego nie wytrzymać, no kt&oacute;ryś z jego element&oacute;w na pewno. Przypomniałem sobie, że poniżej burty jest blat, taka plaża, kt&oacute;ra w tej chwili była zalana. Postanowiłem dokończyć m&oacute;j b&oacute;j właśnie tam.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po1.jpg" alt="po1.jpg" /></p>
<p> Ostrożnie wszedłem do wody po pas, trzymając wysoko podniesioną wędkę. Ryba popłynęła w d&oacute;ł rzeki wysnuwając mi kolejne metry żyłki.<br /> W mojej głowie zapadła cisza. Przestałem nawet oddychać. Poczułem się spokojny, wyważony. Koncentrowałem się na ruchach tej pięknej ryby, na jej walce o życie, czułem jej desperację, jej pragnienie ucieczki &#8230; b&oacute;l.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po2.jpg" alt="po2.jpg" /></p>
<p> Przewidywałem jej kolejne odjazdy, manewrując odpowiednio kijem, panowałem nad sytuację do czasu, gdy pokazał się na powierzchni wody.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po3.jpg" alt="po3.jpg" /></p>
<p> Była naprawdę duża i zajadle walczyła. Hol trwał nadal. Nie jestem w stanie określić długości tego zmagania. Boleń powoli się poddawał. Jego ruchy zaczęły być wolniejsze, jego ciało coraz częściej podnosiło się do powierzchni wody.</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po4.jpg" alt="po4.jpg" width="300" height="400" /></p>
<p> Pierwsze pr&oacute;ba podebrania ryby zakończyła się tym, że cofnąłem rękę od jego karku. Po prostu nie mogłem go objąć. Z racji tego postanowiłem podebrać rybę wyślizgiem. Dość karkołomne postanowienie, ale udało się. Po chwili boleń był w moich rękach.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po5.jpg" alt="po5.jpg" /></p>
<p> Szybka sesja zdjęciowa i wolny wr&oacute;cił do Narwi.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po6.jpg" alt="po6.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/po7.jpg" alt="po7.jpg" /></p>
<p> &nbsp;Wydawało mi się, że moje zmaganie trwało strasznie długo. Lekki wiatr ostudził moja rozgorączkowaną twarz i wybudził z zamyślenia. Odchodząc z tego miejsca (gdzie kiedyś uczyłem się jak i na co łowić ryby) miałem uśmiech na twarzy. Pomyślałem wtedy sobie, że fajnie jest odwiedzać stare miejsca i na nowo kolekcjonować wspomnienia albo po prostu p&oacute;jść sobie na ryby&#8230;</p>
<div align="right"><strong>Rafał Krasucki</strong><br /> <strong>&#39;Rafa&#39;</strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/21/po-prostu-poszedlem-na-ryby/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Zaproszenie na zlot - IV edycja</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/06/zaproszenie-na-zlot-iv-edycja/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/06/zaproszenie-na-zlot-iv-edycja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Jun 2010 19:23:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robak</dc:creator>
		
	<category>Aktualności</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/06/06/zaproszenie-na-zlot-iv-edycja/</guid>
		<description><![CDATA[Już od trzech lat organizujemy kilkudniowe spotkania nad &#160;Narwią. W tym roku r&#243;wnież mamy przyjemność zaprosić wszystkich użytkownik&#243;w portalu naszelowiska.pl oraz miłośnik&#243;w wędkarstwa i natury na trzydniowy zlot. Impreza odbędzie się jak w roku poprzednim w ośrodku wypoczynkowy &#34;Kwadrans&#34; w Rybakach, w dniach 25-27.06.2010r.

Ośrodek posiada stoł&#243;wkę &#160;i bar, więc podstawowe zakupy można wykonać na miejscu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/zaproszenie20101.miniatura.jpg" alt="zaproszenie20101.jpg" width="120" height="90" align="left" />Już od trzech lat organizujemy kilkudniowe spotkania nad &nbsp;Narwią. W tym roku r&oacute;wnież mamy przyjemność zaprosić wszystkich użytkownik&oacute;w portalu naszelowiska.pl oraz miłośnik&oacute;w wędkarstwa i natury na trzydniowy zlot. Impreza odbędzie się jak w roku poprzednim w ośrodku wypoczynkowy &quot;Kwadrans&quot; w Rybakach, w dniach 25-27.06.2010r.<a id="more-903"></a></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/06/zaproszenie20101.jpg" alt="zaproszenie20101.jpg" /></p>
<p>Ośrodek posiada stoł&oacute;wkę &nbsp;i bar, więc podstawowe zakupy można wykonać na miejscu. Dokładna lokalizacja oraz szczeg&oacute;ły dotyczące wyposażenia dobrze znane są uczestnikom poprzednich zlot&oacute;w. Osoby kt&oacute;re nie miały możliwości uczestniczyć mogą zaczerpnąć informacji z wcześniejszych artykuł&oacute;w. Znajdują się one w zakładce Aktualności. Nasze imprezy co roku skupiają gro wędkarzy i przyjaci&oacute;ł. Są to spotkania o charakterze przyjacielsko &nbsp;koleżeńskim z nutką zdrowej rywalizacji</p>
<p>Zapraszamy bardzo serdecznie do zapisywania się na forum w temacie <a href="http://www.naszelowiska.pl/?page_id=129&amp;forumaction=showposts&amp;forum=3&amp;thread=311&amp;start=0">Zaproszenie na zlot - IV edycja</a>.</p>
<p><strong>Koszt pobytu jednej osoby:</strong> </p>
<p><u>Zakwaterowanie:</u><br /> 2 noclegi - 50 zł<br /> 1 nocleg - 35 zł</p>
<p><u>Wyżywienie obejmuje:</u><br /> śniadanie (szwedzki st&oacute;ł) - sobota, niedziela<br /> obiad (zupa + drugie danie) - sobota<br /> kolacja (grill) - piątek, sobota</p>
<p>Stawka żywieniowa obowiązująca przy dw&oacute;ch noclegach - 40 zł<br /> Stawka żywieniowa obowiązująca przy jednym noclegu - 35 zł</p>
<p><u>Opłata za wędkowanie dla os&oacute;b spoza okręgu GRŁ:</u><br /> Licencja 3-dniowa bez prawa połowu ryb łososiowatych, lipieni i siei - 27 zł.<br /> Licencja 1-dniowa bez prawa połowu ryb łososiowatych, lipieni i siei - 12 zł</p>
<p><u>Całkowity koszt:</u><br /> 2 noclegi bez zezwoleń - <strong>90zł</strong><br /> 2 noclegi + zezwolenie (wody nizinne 3 dni) - <strong>117zł</strong><br /> 1 nocleg bez zezwoleń - <strong>70zł</strong><br /> 1 nocleg + zezwolenie (wody nizinne 3 dni) - <strong>97zł</strong>&nbsp;</p>
<p><strong>Ramowy terminarz spotkania:</strong></p>
<p>25 czerwiec<br /> od 16:00 Zakwaterowanie wszystkich os&oacute;b przybyłych na  spotkanie.<br /> 20:00 Ognisko, grill, otwarcie zawod&oacute;w wędkarskich.<br /> Wędkowanie</p>
<p>26 czerwiec<br /> Wędkowanie.<br /> 9.00 Śniadanie.<br /> Wędkowanie.<br /> 13.00 Obiad.<br /> Wędkowanie.<br /> 20:00 Ognisko, grill.</p>
<p>27 czerwiec<br /> Wędkowanie.<br /> 9.00 Śniadanie.<br /> Wędkowanie.<br /> 11.00  Koniec zgłaszania ryb do klasyfikacji na zawodach.<br /> 12:00 Pożegnanie,  wręczenie dyplom&oacute;w i upomink&oacute;w zwycięzcom zawod&oacute;w.</p>
<p>Osoby zainteresowane prosimy o wpis na forum w temacie Spotkanie wędkarskie - Rybaki 2010 . Prosimy o podanie ilości nocleg&oacute;w, liczby os&oacute;b oraz określenie czy potrzebne będzie zezwolenie na wędkowanie.</p>
<p>Listę uczestnik&oacute;w zamykamy o p&oacute;łnocy 18 czerwca. Do końca tego dnia należy wnieść opłatę na podany poniżej numer konta:</p>
<p><strong>Dariusz Zając<br /> mBank</p>
<p> </strong></p>
<p>W tytule przelewu należy podać swoje imię i nazwisko oraz nick (w przypadku, gdy osoba jest zarejestrowana na stronie).</p>
<p>Osoby, kt&oacute;re nie mogą zapewnić swojej obecności mają możliwość zarezerwowania miejsca przekazując na powyższy numer konta opłatę w wysokości zakwaterowania czyli 35 zł (1 nocleg) lub 50 zł (2 noclegi). W przypadku nieobecności na spotkaniu wpłacona kwota nie podlega zwrotowi.</p>
<p><strong>Regulamin zawod&oacute;w</strong></p>
<p>1. Rozpoczęcie zawod&oacute;w następuje po inauguracyjnym ognisku 25 czerwca (ognisko o 20.00). Ryby można zgłaszać do godziny 11.00 w niedzielę 27 czerwca.</p>
<p>2. Każdy uczestnik zlotu automatycznie jest zapisany na listę uczestnik&oacute;w zawod&oacute;w.</p>
<p>3. Zawody wygrywa zawodnik, kt&oacute;ry zdobędzie największą liczbę punkt&oacute;w.</p>
<p>4. Do og&oacute;lnej klasyfikacji zostanie wybrana największa ryba z danego gatunku, dzięki kt&oacute;rej zawodnik uzyska najwyższą ilość punkt&oacute;w.</p>
<p>5. Punkty są naliczane według długości i następujących przelicznik&oacute;w:</p>
<p>- AMUR - 90 cm</p>
<p>- BOLEŃ - 70 cm</p>
<p>- JAŹ - 45 cm</p>
<p>- KARAŚ - 40 cm</p>
<p>- KARP - 80 cm</p>
<p>- KLEŃ - 50 cm</p>
<p>- LESZCZ - 60 cm</p>
<p>- LIN - 45 cm</p>
<p>- MIĘTUS - 45 cm</p>
<p>- OKOŃ - 40 cm</p>
<p>- PŁOĆ - 35 cm</p>
<p>- PSTRĄG - 50 cm</p>
<p>- SANDACZ - 80 cm</p>
<p>- SZCZUPAK - 100 cm</p>
<p>- ŚWINKA - 45 cm</p>
<p>- TOŁPYGA - 90 cm</p>
<p>- WĘGORZ - 90 cm</p>
<p>- WZDRĘGA - 35 cm</p>
<p>Punkty można obliczyć w następujący spos&oacute;b:</p>
<p>Przypuśćmy, że zawodnik złowił:<br /> sandacza o długości 73 cm<br /> szczupaka 61 cm<br /> okonia 26 cm.</p>
<p>Przelicznik punktowy dla sandacza wynosi 80. Liczymy iloraz długości ryby i jej przelicznika, czyli 73/80 = 0,9125 pkt<br /> Przelicznik punktowy dla szczupaka wynosi 100. Liczymy iloraz długości ryby i jej przelicznika, czyli 61/100 = 0,61<br /> Przelicznik punktowy dla okonia wynosi 45. Liczymy iloraz długości ryby i jej przelicznika, czyli 26/45 = 0,5777.</p>
<p>Punkty zaokrąglamy do 3 miejsc po przecinku, czyli za wyżej wymienionego sandacza zawodnik otrzyma 0,913 pkt. (np. wynik 0,9124 zostanie zaokrąglony do 0,912).</p>
<p><strong>Za trzy ryby w og&oacute;lnej klasyfikacji zawodnik otrzyma 0,913 + 0,61 + 0,578 = 2, 101 pkt.</strong></p>
<p>6. Kwalifikacji nie podlegają ryby w okresie ochronnym:</p>
<p>- sum</p>
<p>- brzana</p>
<p>- certa</p>
<p>7. Dozwolone metody połowu:</p>
<p>- spinning</p>
<p>- spławik</p>
<p>- grunt</p>
<p>- mucha</p>
<p>8. Zgłaszać do kwalifikacji można tylko ryby, kt&oacute;re zostały prawidłowo zapięte (za pysk lub jego bezpośrednie otoczenie).</p>
<p>9. Łowić można tylko z brzegu, zabrania się używania jakichkolwiek środk&oacute;w pływających.</p>
<p>10. Aby zgłosić rybę do kwalifikacji w konkursie należy zgłosić ją do kt&oacute;regoś z administrator&oacute;w strony. Jeśli nikogo takiego nie będzie w pobliżu, należy postarać się o świadka połowu w przypadku, jeśli ryba wr&oacute;ci do wody (w tym momencie liczymy na Waszą uczciwość). Najlepszym rozwiązaniem będzie zrobienie zdjęcia rybie z położoną wzdłuż niej miarką.</p>
<p>11. Na zawodach obowiązuje regulamin właściciela wody, na kt&oacute;rej łowi uczestnik spotkania.</p>
<p>12. Zostaną nagrodzone 3 pierwsze miejsca oraz osoba kt&oacute;ra złowi najdłuższą rybę.</p>
<p><strong>Readakcja &quot;Nasze Łowiska - Łomża i okolice&quot; chce podziękować firmom, kt&oacute;re wspierają nas przy organizacji tej imprezy.</strong></p>
<p>Hurtownia wędkarska SALAR - Paweł Stypiński</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/salar.jpg" alt="salar.jpg" width="300" height="121" />
<p>Domaszewcy - Producent drzwi drewnianych</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/domaszewscy.jpg" alt="domaszewscy.jpg" width="300" height="138" />
<p>LogoTK - Agencja reklamowa</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/logotk.jpg" alt="logotk.jpg" width="300" height="113" />
<p>Grafis - Pracownia poligraficzna</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/grafis.jpg" alt="grafis.jpg" width="300" height="93" />
<p>Zakłady mięsne Podg&oacute;rze</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/podgorze.gif" alt="podgorze.gif" width="300" height="166" />
<p>Canada System - Zakład budowlany</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/canada.jpg" alt="canada.jpg" width="300" height="105" />
<p>UNIQA - Towarzystwo ubezpieczeniowe</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/uniqa.gif" alt="uniqa.gif" width="300" height="154" />
<p>EkoTechnika - Arkadiusz Zembrzuski</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/ekotechnika.jpg" alt="ekotechnika.jpg" width="300" height="166" />
<p>Promo Stars - Producent odzieży reklamowej</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/promostars.jpg" alt="promostars.jpg" width="300" height="98" />
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/06/06/zaproszenie-na-zlot-iv-edycja/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>I love Narew 2010</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/05/24/i-love-narew-2010/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/05/24/i-love-narew-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 10:12:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Le_Frog</dc:creator>
		
	<category>Aktualności</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/05/24/i-love-narew-2010/</guid>
		<description><![CDATA[Pogoda w tym roku sprawiła wszystkim małego psikusa i sprzątanie Narwi zorganizowane przez portal www.naszelowiska.pl i Lokalną Organizację Turystyczną Ziemia Łomżyńska trzeba było przełożyć o tydzień. Pomimo zmiany terminu akcji w tym roku pojawiło się jeszcze więcej chętnych os&#243;b chcących posprzątać Narew. W sobotę z samego rana, na plażę miejską przybyło około 50 os&#243;b.

Wszyscy uczestnicy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201016.miniatura.jpg" alt="ilovenarew201016.jpg" width="120" height="90" align="left" />Pogoda w tym roku sprawiła wszystkim małego psikusa i sprzątanie Narwi zorganizowane przez portal <font color="#000080"><span><u><a href="http://www.naszelowiska.pl//">www.naszelowiska.pl</a></u></span></font> i Lokalną Organizację Turystyczną Ziemia Łomżyńska trzeba było przełożyć o tydzień. Pomimo zmiany terminu akcji w tym roku pojawiło się jeszcze więcej chętnych os&oacute;b chcących posprzątać Narew.<a id="more-891"></a> W sobotę z samego rana, na plażę miejską przybyło około 50 os&oacute;b.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20101.jpg" alt="ilovenarew20101.jpg" /></p>
<p>Wszyscy uczestnicy otrzymali od organizator&oacute;w pamiątkowy znaczek. W kilku kr&oacute;tkich słowach przybyłych przywitali administratorzy portalu oraz Prezes LOTZŁ Pan Jerzy Lipiński. Już na samym początku  podziękowali za tak liczne przybycie oraz wymienili sponsor&oacute;w, kt&oacute;rzy pomogli w organizacji II edycji I love Narew.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20102.jpg" alt="ilovenarew20102.jpg" /></p>
<p>Każdy z przybyłych otrzymał rękawiczki oraz spory zapas work&oacute;w na śmieci. Doświadczenia z zeszłorocznej akcji usprawniły organizatorom podział sprzątających na kilka oddzielnych grup. Jedni udali się na drugą stronę mostu, inni poszli w g&oacute;rę rzeki, a kolejni w kierunku hospicjum.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20103.jpg" alt="ilovenarew20103.jpg" /></p>
<p>Rozpoczęło się dokładne przeszukiwanie nadbrzeżnych krzak&oacute;w oraz traw. Utrudnieniem dla sprzątających okazało się błoto oraz podwyższony poziom wody w Narwi, jak na tą porę roku. Nie sprawiło to jednak żadnego większego kłopotu, gdyż uczestniczy przewidzieli taki stan rzeczy i zaopatrzyli się w obuwie gumowe.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20104.jpg" alt="ilovenarew20104.jpg" /></p>
<p>Z wielkim zapałem i poświęceniem wszyscy zapełniali śmieciami kolejne worki. Trafiały do nich butelki plastikowe, szklane, torby foliowe, puszki, opakowania po robakach i zanętach wędkarskich oraz wiele, wiele innych śmieci. Pełne worki były pozostawiane w wyznaczonych miejscach, a następnie przewożone łodziami w miejsce zbi&oacute;rki. Niekt&oacute;rzy przynosili worki od razu na miejsce.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20105.jpg" alt="ilovenarew20105.jpg" /></p>
<p>Bezpieczeństwo nad wodą oraz szybki transport work&oacute;w zapewniała ł&oacute;dź policyjna.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20106.jpg" alt="ilovenarew20106.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20107.jpg" alt="ilovenarew20107.jpg" /></p>
<p>Po kilku godzinach wytężonej pracy uczestnicy zostali zabrani gondolą &bdquo;Szept&rdquo; i z powrotem dowiezieni na plażę miejską.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20108.jpg" alt="ilovenarew20108.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew20109.jpg" alt="ilovenarew20109.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201010.jpg" alt="ilovenarew201010.jpg" /></p>
<p>Tutaj  czekała już na nich gorąca groch&oacute;wka, kt&oacute;rą serwowali Strażacy. Drugim daniem zajął się jeden z organizator&oacute;w Krzysztof, kt&oacute;ry oryginalnym poczuciem humoru zabawiał zebranych.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201011.jpg" alt="ilovenarew201011.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201012.jpg" alt="ilovenarew201012.jpg" /></p>
<p>Przy wsp&oacute;lnym grillu słychać było rozmowy, a duża cześć z nich dotyczyła przyszłorocznej akcji. Pojawiły się nowe plany i nadzieja,  że III edycja I love Narew odbędzie się z jeszcze większym rozmachem niż obecna.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201013.jpg" alt="ilovenarew201013.jpg" /></p>
<p>Podsumowując akcję zebrano około 150 work&oacute;w pełnych śmieci. To mniej niż w zeszłym roku. Być może łomżyniacy zostawiają mniej śmieci nad rzeką lub też wysoki stan wody nie pozwolił dotrzeć do śmieci zalegających w zalanych jeszcze krzakach. Dla przypomnienia organizatorzy przygotowali specjalne tabliczki, kt&oacute;re zostały rozstawione nad brzegami Narwi. O godzinie 15 stos work&oacute;w śmieci został zabrany przez &bdquo;śmieciarkę&rdquo;.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201014.jpg" alt="ilovenarew201014.jpg" /></p>
<p>Tegoroczna akcja sprzątania Narwi była bardzo udana. Organizator&oacute;w niezmiernie ucieszył fakt, że przybyło prawie dwa razy więcej uczestnik&oacute;w niż w roku 2009.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201015.jpg" alt="ilovenarew201015.jpg" /></p>
<p>Coraz więcej os&oacute;b dostrzega sens organizowania takich akcji. Zadowalające jest to, że przyszłość rzeki i nie jest im obojętna, gdyż zrobili to dla siebie jak r&oacute;wnież dla swoich dzieci. To mocno potwierdza drugie hasło, jakie towarzyszyło tej akcji - &bdquo;Razem zrobimy więcej&rdquo;.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/05/ilovenarew201016.jpg" alt="ilovenarew201016.jpg" /></p>
<h3>Bądź razem z nami za rok!!! I love Narew 2011 czeka na Ciebie!!!</h3>
<div align="right">&nbsp;</div>
<div align="right"><strong>Redakcja &#39;Nasze Łowiska&#39;</strong></div>
<p><strong>Składamy wielkie słowa podziękowania:</strong></p>
<p>Urząd Miasta Łomża / Urząd Gminy Łomża</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/umlomza.gif" alt="umlomza.gif" title="umlomza.gif" width="300" height="180" /></p>
<p>Starostwo Powiatowe Łomża</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/powiatlomzynski1.jpg" alt="powiatlomzynski1.jpg" width="300" height="215" />
<p>Komenda Miejska Policji w Łomży</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/policja1.jpg" alt="policja1.jpg" width="300" height="184" />
<p>OSP Łomża / OSP Kupiski Stare</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/osp1.jpg" alt="osp1.jpg" width="300" height="181" />
<p>MPGKiM w Łomży</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/mpgkim.gif" alt="mpgkim.gif" width="300" height="111" />
<p><strong>Wspierającym nas firmom:</strong></p>
<p>Żegluga Narwiańska</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/zegluganarwianska.jpg" alt="zegluganarwianska.jpg" width="300" height="60" />
<p>Zakłady mięsne Podg&oacute;rze</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/podgorze.gif" alt="podgorze.gif" width="300" height="166" /><br /> 
<p>DANTEX - Dystrybutor mięsa i wędlin</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/dantex.jpg" alt="dantex.jpg" width="300" height="151" />
<p>LogoTK - Agencja reklamowa</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/logotk.jpg" alt="logotk.jpg" width="300" height="113" />
<p>Grafis - Pracownia poligraficzna</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/grafis.jpg" alt="grafis.jpg" width="300" height="93" />
<p>UNIQA - Towarzystwo ubezpieczeniowe</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/uniqa.gif" alt="uniqa.gif" width="300" height="154" />
<p>Hotel &#39;Zbyszko&#39; w Nowogrodzie</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/zbyszko.jpg" alt="zbyszko.jpg" width="300" height="185" />
<p>Canada System - Zakład budowlany</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/canada.jpg" alt="canada.jpg" width="300" height="105" />
<p>FotoGabs - Studio fotograficzne</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/gabs.jpg" alt="gabs.jpg" width="300" height="168" />
<p>Sklep BHP Sortyment<br /> Sklep Wielobranżowy Tęcza<br /> Masarnia Łebkowscy<br /> Zakład Cukierniczy J. Kalinowski<br /> Piekarnia Śledziewscy </p>
<p><strong>Jak też mediom:</strong></p>
<p>TV Skorpion z Łomży</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/skorpion.jpg" alt="skorpion.jpg" width="300" height="51" />
<p>TVP3 Białystok</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/tvp3bialystok.jpg" alt="tvp3bialystok.jpg" width="300" height="151" />
<p>Tu i teraz - Jacek Babiel</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/2iteraz1.jpg" alt="2iteraz1.jpg" width="300" height="106" />
<p>Radio Białystok</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/radiobialystok.gif" alt="radiobialystok.gif" width="300" height="149" />
<p>Radio Nadzieja</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/radionadzieja.gif" alt="radionadzieja.gif" width="300" height="185" /><br /> 
<p>Gazeta Wsp&oacute;łczesna</p>
<p> <img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/baners/wspolczesna.gif" alt="wspolczesna.gif" width="300" height="73" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/05/24/i-love-narew-2010/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Nasze Łowiska i LOTZŁ sprzątają Narew - II edycja</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/04/27/nasze-lowiska-i-lotzl-sprzataja-narew-ii-edycja/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/04/27/nasze-lowiska-i-lotzl-sprzataja-narew-ii-edycja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 15:28:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Aktualności</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/04/27/nasze-lowiska-i-lotzl-sprzataja-narew-ii-edycja/</guid>
		<description><![CDATA[Portal www.naszelowiska.pl oraz &#160;Lokalna Organizacja Turystyczna Ziemia Łomżyńska bardzo serdecznie zapraszają wszystkich chętnych do wzięcia udziału w II edycji sprzątania Narwi. W zeszłym roku około 30 wędkarzy z Łomży i Ostrołęki jak r&#243;wnież łomżyniacy sprzątnęło dwa brzegi Narwi położone przy Plaży Miejskiej. Udowodnili tym samym, że dbałość o środowisko, a w szczeg&#243;lności o naszą kochaną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/04/sprzatanie.miniatura.jpg" alt="sprzatanie.jpg" width="120" height="90" align="left" />Portal <a href="http://www.naszelowiska.pl/">www.naszelowiska.pl</a> oraz &nbsp;Lokalna Organizacja Turystyczna Ziemia Łomżyńska bardzo serdecznie zapraszają wszystkich chętnych do wzięcia udziału w II edycji sprzątania Narwi. W zeszłym roku około 30 wędkarzy z Łomży i Ostrołęki jak r&oacute;wnież łomżyniacy sprzątnęło dwa brzegi Narwi położone przy Plaży Miejskiej.<a id="more-879"></a> Udowodnili tym samym, że dbałość o środowisko, a w szczeg&oacute;lności o naszą kochaną rzekę ma sens i daje wiele satysfakcji.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/04/sprzatanie1.jpg" alt="sprzatanie1.jpg" /></p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/04/sprzatanie2.jpg" alt="sprzatanie2.jpg" /></p>
<p>Te działanie w swoim założeniu ma nie tylko doprowadzić do tego, że brzegi rzeki będą czyste, ale co najważniejsze ma zwr&oacute;cić uwagę na ogromny problem, jakim są śmieci pozostawiane przez nas samych. Wędkarze z Łomży i okolic są świadkami degradacji środowiska w spos&oacute;b bezmyślny i ciągły, więc mamy nadzieję, że nasz apel i zaproszenie do wzięcia udziału w akcji sprzątania brzeg&oacute;w Narwi znajdzie jeszcze większy oddźwięk niż w zeszłym roku.</p>
<p>Tegoroczne sprzątanie Narwi tak jak w zeszłym roku odbędzie się pod hasłem - <strong>I LOVE NAREW</strong>. Niech ta prosta sentencja naprawdę znajdzie się sercach wszystkich, kt&oacute;rym zależy na tym, aby nasza rzeka nadal cieszyła swoim urokiem i niepowtarzalnym pięknem przyrody.</p>
<p>Akcja &bdquo;Nasze Łowiska sprzątają Narew&quot; odbędzie się w dniu <strong>08.05.2010r.</strong> na Plaży Miejskiej. </p>
<h3>Ramowy plan akcji &bdquo;Nasze Łowiska sprzątają Narew&quot;</h3>
<p>1. Spotkanie na Plaży miejskiej - 8.30<br /> 2. Rozpoczęcie sprzątania - 9.00<br /> 3. Zakończenie sprzątania - 15.00</p>
<p><u>Młodzież do lat 18 tylko i wyłącznie w zorganizowanych grupach wraz z opiekunem.</u></p>
<p>Wszyscy uczestnicy zostaną zaopatrzeni w rękawiczki oraz worki foliowe na śmieci. Każda osoba otrzyma pamiątkowy upominek potwierdzający uczestnictwo w akcji. Po zakończonej akcji zapraszamy na mały poczęstunek wszystkich uczestnik&oacute;w.</p>
<p>Pod numerem <strong>664&nbsp;389 617</strong> można uzyskać niezbędne informacje jak też zgłosić swoją chęć uczestnictwa w akcji. Dodatkowo można też zapisywać się poprzez forum - <a href="http://www.naszelowiska.pl/?page_id=129&amp;forumaction=showposts&amp;forum=3&amp;thread=303&amp;start=0">&quot;Nasze Łowiska i LOTZŁ sprzątają Narew - II edycja&quot;</a> Serdecznie zapraszamy i gorąco zachęcamy do uczestnictwa w tegorocznej akcji.</p>
<p> <br />
<div align="right"><strong>Redakcja &#39;Nasze Łowiska&#39;</strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/04/27/nasze-lowiska-i-lotzl-sprzataja-narew-ii-edycja/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Zimne przynęty</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/21/zimne-przynety/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/21/zimne-przynety/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 17:17:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Artykuły</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/03/21/zimne-przynety/</guid>
		<description><![CDATA[Kilku miesięczny post w łowieniu pstrąg&#243;w spowodowany ich okresem ochronnym, powoduje u prawdziwego pstrągarza podwyższone ciśnienie. Im bliżej do początku sezonu tym większy mętlik w głowie. Każdy zastanawia się, czym tu zaskoczyć ryby, by złowić je w naszych prze łowionych wodach&#8230; Szukanie nowych wzor&#243;w much czy ciekawych wobler&#243;w przed sezonem jest standardem. Jednak są pewne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne7.miniatura.jpg" alt="zimne7.jpg" width="120" height="90" align="left" />Kilku miesięczny post w łowieniu pstrąg&oacute;w spowodowany ich okresem ochronnym, powoduje u prawdziwego pstrągarza podwyższone ciśnienie. Im bliżej do początku sezonu tym większy mętlik w głowie. Każdy zastanawia się, czym tu zaskoczyć ryby, by złowić je w naszych prze łowionych wodach&#8230;<a id="more-871"></a> Szukanie nowych wzor&oacute;w much czy ciekawych wobler&oacute;w przed sezonem jest standardem. Jednak są pewne modele przynęt, kt&oacute;re sprawdzają się od lat. Wędkarz, kt&oacute;ry chce spr&oacute;bować swoich sił z pstrągami, a także doświadczony łowca salmonid&oacute;w musi je mieć w swoim pudełku.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne1.jpg" alt="zimne1.jpg" /> </p>
<p>Zima i wczesna wiosna, to okres, kiedy nasze ukochane ryby są osłabione. Przebyte jesienią tarło, mniejsza liczba pokarmu oraz bardzo zimna woda przedłużająca trawienie, powodują, że pstrągi biorą rzadko i anemicznie. Nie spotkamy jak w pełni sezonu sytuacji, kiedy to ryby startują do przynęt z kilku metr&oacute;w.. Dzika ryba ma instynkt, kt&oacute;ry m&oacute;wi jej, aby się najeść, lecz wydając na to jak najmniej energii. Aby przeżyć, żerujący pstrąg musi stosować selekcję wśr&oacute;d swojego pokarmu. Wędkarz chcący skutecznie łowić, powinien się do tych warunk&oacute;w dostosować. Dlatego słuszne jest stosowanie przynęt w naturalnych kolorach, w optymalnych rozmiarach spokojniej pracy.</p>
<p>Woblery są coraz częściej używanymi przynętami na pstrągi. Zawdzięczają to swojej uniwersalności. Na przykład: postawione w prądzie potrafią sprowokować najbardziej leniwe pstrągi. Podczas takiego &quot;wstawiania&quot; można od czasu do czasu energiczniej machnąć szczyt&oacute;wką, ale bez skręcania żyłki. Praca woblera z reguły powinna być szybka. Podyktowane jest to tym, że pokarm (w tym wypadku rybki i podobnej wielkości żyjątka) muszą poruszać się dość szybko, aby nie paść ofiarą pstrąga. Sprawdzają się też woblery kt&oacute;re pracują &quot;dziwnie&quot;, czyli np: odskakują na boki, gasną na chwile podczas ściągania (takie lubię najbardziej) itp. Dodatkowym plusem będzie też to, gdy nasza przynęta troszkę &bdquo;lusterkuję&quot;.&nbsp; Jeżeli chodzi o kolory, to r&oacute;żnorodność pokarmu jaki zjada pstrąg, daje ogromne pole do popisu. Podstawowymi jednak będą wszelkie odmiany brązu, czerni i zieleni, dobre też są imitacje ryb, kt&oacute;re konkurują z potokowcem o byt, ponieważ jest on terytorialistą i atakuje wściekle potencjalnego rywala. Warto też mieć w pudełku prawdziwe &quot;żar&oacute;wy&quot;, zwłaszcza na mętniejszą wiosenną wodę. Wielkość wobler&oacute;w, kt&oacute;rych będziemy używać powinna wahać się w przedziale od 3cm do 8cm w zależności od wielkości rzeczki. Trzeba wziąć r&oacute;wnież pod uwagę wielkość naturalnego pokarmu, na kt&oacute;rym pstrąg gł&oacute;wnie żeruje. To czy wobler pływa, tonie, albo ma wyporność neutralną, nie ma większego znaczenia.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne2.jpg" alt="zimne2.jpg" /> </p>
<p>Obrot&oacute;wki są najstarszymi i chyba najbardziej lubianymi przez pstrągarzy przynętami. O skuteczności wir&oacute;wek przekonał się chyba każdy początkujący wędkarz. Potrafią ocalić honor na najgorszym bezrybiu :) Rozpiętość w wielkości ryb łapanych na te przynęty jest ogromna, co potwierdza jej uniwersalność. Podobnie jak woblery można je ustawiać w nurcie rzeki. Można dodatkowo nadać przynęcie r&oacute;żną pracę: na przemian, raz podnosząc, a raz opuszczając szczyt&oacute;wkę wędziska. To dobry spos&oacute;b na to, aby sprowokować rybę do ataku. Wymaga to pewnej wprawy, bo często wir&oacute;wka gdy zgaśnie opada jak kamień na dno. Tak naprawdę trudno jednoznacznie określić, co imituje obrot&oacute;wka, zależy to raczej od umiejętności wędkarza i tego w jaki spos&oacute;b poda ją rybie. Prowadząc ją wysoko tuż pod powierzchnią wody, można imitować rojące się owady, a prowadząc powoli w toni np.jakąś rybkę. Są trzy podstawowe rodzaje obrot&oacute;wek: long, aglia i comet. Najbardziej uniwersalna to model: comet, a to dlatego, że ma prace pośrednią między dwoma pozostałymi modelami. Najczęściej używanymi kolorami będą, srebro, złoto i czerń, ewentualnie ich mieszanki z dodatkiem czerwonych akcent&oacute;w. Warto też poeksperymentować z r&oacute;żnego rodzajami dodatkami na kotwiczkach w postaci pi&oacute;r czy gumowych ogonk&oacute;w.</p>
<p>W pudełku musimy mieć r&oacute;wnież r&oacute;żnego rodzaju blaszki. Waga będzie wahać się od 1grama, do 6, ale warto niekiedy w głębsze doły podać przeciążoną wir&oacute;wkę. Można ją obciążyć za pomocą oliwki na żyłce, lamety ołowianej (owijając wok&oacute;ł korpusu), lub też wymienić cały korpus.</p>
<p>Wahadła podobnie jak obrot&oacute;wki od dawna kuszą największe pstrągi w naszych rzeczkach. Choć troszkę zapomniane, to jednak potrafią zaskoczyć swoją skutecznością. Warto mieć kilka sztuk w swoich zapasach, jako uzupełnienie pstrągowego arsenału. Wielkości i kolory podobnie jak w wir&oacute;wkach, ale praca już zupełnie inna. W wir&oacute;wce pracuje skrzydełko, a&nbsp; wahadełka pracują całą powierzchnią. Gł&oacute;wnie się kołyszą jak ł&oacute;dka na fali, ale podciągnięte szybciej zaczynają skakać. Zależy też to od tego jak mocno są wygięte.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne3.jpg" alt="zimne3.jpg" /> </p>
<p>Najczęściej stosowane przynęty gumowe to imitacje żab i rak&oacute;w oraz twistery przypominające pstrągom swoją pracą, pijawki i dżdżownice. Standardowymi kolorami gumowych żab są brązowy i ciemno zielony. Pamiętajmy, że wczesną wiosną zimna woda wypłukująca je z ziemi po hibernacji, powoduje, że są mało aktywne ruchowo. Najczęściej poruszają się tylko po powierzchni wody dopływając do brzegu lub spływając przez porwany nurt. Toteż uzbrojenie w bardzo lekkie gł&oacute;wki 1-3 gramowe będzie najodpowiedniejsze. Wiosenne żaby są raczej duże, można stosować imitacje do 5-6cm długości. Raki powinny być czarne lub brązowe, wielkość 3-5cm. Obciążenie w zależności od uciągu wody, nawet do 8 gram, lecz najczęściej 3-6gram, ze względu na przydenny tryb życia. Twistery to kolory czarne oraz brunatno cieliste. Najlepiej z szerokim ogonkiem pracującym w najmniejszym ruchu wody, z prądem oraz opadem. Długość do 6cm. Gramatura gł&oacute;wki waha się zazwyczaj od 2 do 4 gram.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne4.jpg" alt="zimne4.jpg" /> </p>
<p>Jedną z najlepszych i najstarszych grup przynęt muchowych są streamery. Bardzo łownym przedstawicielem tej grupy, są imitacje pijawek. Wzor&oacute;w jest bardzo dużo, i są ciężkie do konkretnego określenia z nazwy. Powodem są r&oacute;żne stosowane do ich produkcji materiały. Nie mniej jednak najczęściej używa się do tego celu pi&oacute;r marabuta, zazwyczaj na ogonki, lecz czasem i skrzydła. Tułowia można tworzyć, przewijając je np. pi&oacute;rem z kury, na nawinięty uprzednio dubbing. Wzorem takiej muchy jest Wolly Bugger. Zar&oacute;wno marabut jak i kurze pi&oacute;ra, są miękkie i bardzo dobrze pracują w wodzie. Ma to duże znaczenie przy powolnym prowadzeniu przynęt zimą i wczesną wiosną. Jako podstawowy materiał do imitacji pijawek, mogą służyć nam r&oacute;wnież paski z sierści kr&oacute;lika, szynszyli czy nutrii. Grupa tych much nosi nazwę zonkery, po polsku śluzary. Podstawowymi kolorami pijawek są oczywiście wzory czarne, brązowe i ciemno szare. Biorąc pod uwagę pracę i powolne prowadzenie tych streamer&oacute;w, mogą także kojarzyć się pstrągom z wymytą dżdżownicą, także dobrze jest mieć kilka wzor&oacute;w w kolorach blado czerwonych i cielistych. Śluzary mogą imitować także ryby. Wszystko zależy od konstrukcji i koloru muchy. Kolorystyka dostępnych pask&oacute;w sierści z r&oacute;żnych zwierząt jest tak duża, że bez problemu kupimy np. ciemno oliwkowe paski sierści, w pionowe czarne paski, bardzo dobrze od wzorujące barwy okonia. Dodając do tego gł&oacute;wkę np. z wystrzyżonej sierści sarny w podobnym odcieniu, oraz jaśniejszy dubbing, otrzymujemy idealną imitację małego garbuska. Także imitowanie ryb występujących na danym odcinku wody, takich jak jelce czy płotki, uzyskujemy poprzez użycie odpowiedniej barwy materiał&oacute;w. Wszelkie dodatki fleszy czy dodawanie innych akcent&oacute;w kolorystycznych często podnosi skuteczność przynęty. Np. do imitacji pijawek można dodać jaskrawo czerwoną gł&oacute;wkę z materiału o nazwie Egg Yarn. Imituje to pijawkę ssącą wymytą z gniazda ikrę, nazwa tej grupy, bardzo skutecznych much, nosi nazwę Egg Sukking Leech. Wielkości stosowanych zimą i wczesna wiosną streamer&oacute;w na naszych wodach to numery od #2 do #6, najczęściej na hakach o przedłużonych trzonku.</p>
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne5.jpg" alt="zimne5.jpg" /> </p>
<p>Nimfy to r&oacute;wnież podstawowe przynęty muszkarza uganiającego się za pstrągami. Muchami w tej grupie będą imitacje widelnic oraz chruścik&oacute;w domkowych. Chusty najlepiej wykonać na hakach nimfowych o przedłużonym 2 - 3 razy trzonku. Tułowia imitujące domek chruścika uzyskujemy z odpowiednio nawiniętej i przystrzyżonej sierści sarny, lub r&oacute;żnych nawiniętych dubbing&oacute;w np. z ogona wiewi&oacute;rki lub oposa. Kolorystykę staramy się dobierać podobnie do występującej w naturze na danej wodzie. Ciało larwy wystające z domku uzyskać możemy na wiele sposob&oacute;w. Nawijając odpowiednie kolory dubbing&oacute;w np. z kr&oacute;lika, czy używając przypalonego kawałka jasnej wełny. Widelnice można wiązać na odpowiednio ukształtowanych to tego hakach. Tułowie tworzymy za pomocą dubbing&oacute;w, przewiązując je drucikami lub żyłką. Bardzo dobrymi materiałami są także specjalne gumki idealnie ukazujące segmentacje tułowia, znajdziemy je pod nazwą np. Vinyl Rib. Ogonki i także odn&oacute;ża, uzyskać można z indyczych pi&oacute;r, kt&oacute;re kupimy pod nazwą biots. Wielkość nimf w granicach #4 - #8 będzie jak najbardziej odpowiednia, jak na te pory roku.</p>
<div><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne6.jpg" alt="zimne6.jpg" width="300" height="400" /><br /> 
<p>Imitacje żab można także podawać za pomocą much&oacute;wki. Wzory wykonujemy za pomocą strzyżonej w kształt żaby, sierści sarny lub syntetyk&oacute;w np. o nazwie Rams Wool, oczywiście w odpowiednich kolorach. Natomiast za odn&oacute;ża mogą nam posłużyć pęczki sierści z ogona lisa np. polarnego, odpowiednia przewiązane, by dobrze je przypominały. Dla większego urealnienia przynęty przylepiamy za pomocą twardego lakieru, duże oczy. Żaby wiążemy na hakach streamerowych, o numeracji #1 - #4.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/zimne7.jpg" alt="zimne7.jpg" /> </p>
<p>Życzymy połamania kija na wiosennych pstrągach. </p>
<div align="right"><strong>Robert Piaseczny</strong><strong></strong></div>
<div align="right"><strong>&#39;brodacz&#39;</strong></div>
<div align="right">&nbsp;</div>
<div align="right"><strong>Paweł Stypiński</strong><br /> <strong>&#39;Pawel nizinny&#39;</p>
<p> </strong></div>
<div align="right"><strong></p>
<p> </strong></div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/21/zimne-przynety/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Wsparcie programu &#8220;Tu i teraz&#8221;</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/03/wsparcie-programu-tu-i-teraz/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/03/wsparcie-programu-tu-i-teraz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 09:01:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Le_Frog</dc:creator>
		
	<category>Aktualności</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/03/03/wsparcie-programu-tu-i-teraz/</guid>
		<description><![CDATA[&#39;Nasze Łowiska&#39; jako portal od początku wspiera lokalne inicjatywy, r&#243;wnież staramy się promować ziemię łomżyńską i wszystko co z nią związane na terenie całego kraju. Jako,  że zawsze popieramy i jesteśmy &#8222;bardzo za&#34; osobami, kt&#243;re r&#243;wnież mają podobne cele i mocno angażują się w życie Łomży i okolic chcielibyśmy przedstawić kr&#243;tki tekst Jacka Babiela. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/03/tuiteraz1.miniatura.jpg" alt="tuiteraz1.jpg" width="120" height="159" align="left" />&#39;Nasze Łowiska&#39; jako portal od początku wspiera lokalne inicjatywy, r&oacute;wnież staramy się promować ziemię łomżyńską i wszystko co z nią związane na terenie całego kraju. Jako,  że zawsze popieramy i jesteśmy &bdquo;bardzo za&quot; osobami, kt&oacute;re r&oacute;wnież mają podobne cele i mocno angażują się w życie Łomży i okolic chcielibyśmy przedstawić kr&oacute;tki tekst Jacka Babiela. Redaktor Babiel to osoba mocno związana z Łomżą, kt&oacute;ra czynnie uczestniczy już od lat w życiu miasta. Stara się swoimi programami, felietonami oraz działaniami pokazywać prawdziwy obraz naszej społeczności.<a id="more-868"></a> Przekaz zawsze jest jasny i przejrzysty a co najważniejsze obiektywny. Chęć wsparcia  tak kreatywnej osoby skłoniła nas do opublikowania niżej zamieszczonego tekstu. </p>
<div align="right"><strong>Redakcja &#39;Nasze Łowiska&#39;</strong></div>
<p> <br />
<h3>Program &bdquo;Tu i teraz&quot;<br /> </h3>
<p>Program <a href="http://www.2iteraz.pl/" target="blank">&bdquo;Tu i teraz&quot;</a> emitowany jest w Internecie od lipca 2009r. i od kilku miesięcy, także w sieci telewizji kablowej Multimedia w Łomży. W programie poruszane są najważniejsze, aktualne tematy dotyczące p&oacute;łnocno-wschodniej Polski, a przed wszystkim Wojew&oacute;dztwa Podlaskiego.</p>
<p>W programie poruszane były tematy: opieki społecznej, ochrony zdrowia, ochrony środowiska, kultury, sztuki, sportu, wiary, turystyki, prawa - w tym prawa mniejszości i cudzoziemc&oacute;w oraz emigrant&oacute;w, biznesu, handlu i polityki.</p>
<p>Dzięki emisji programu w Internecie, dostęp do materiał&oacute;w zamieszczonych na stronie internetowej www.2iteraz.pl jest dowolny, nieograniczony i bezpłatny. Daje to telewidzom swobodę wyboru - to telewidz decyduje kiedy, o jakiej porze dnia i gdzie chce zobaczyć kolejny odcinek programu.</p>
<p>Program, dzięki przyjaznemu interfejsowi daje możliwość dowolnego i szybkiego przeglądania program&oacute;w archiwalnych i korzystania z zasob&oacute;w video programu &bdquo;Tu i teraz&quot;.</p>
<p>Tu jest kupon do wypełnienia.</p>
<p><a href="http://ddrukarnia.nazwa.pl/pliki/kuponA5.pdf">http://ddrukarnia.nazwa.pl/pliki/kuponA5.pdf</a></p>
<div align="right"><strong>Jacek Babiel</strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/03/03/wsparcie-programu-tu-i-teraz/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Sport wędkowy</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/02/08/sport-wedkowy/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/02/08/sport-wedkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 20:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Artykuły</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/02/08/sport-wedkowy/</guid>
		<description><![CDATA[Wędkarstwo jako rodzaj rekreacji najpełniej na ziemiach polskich rozwinął się w zaborze austriackim, gdzie stosunki prawne były najbardziej liberalne, wyższe klasy społeczne bardziej zamożne i mniej uwikłane w walkę z zaborcą o utrzymanie narodowej, językowej i kulturalnej odrębności niż w pozostałych zaborach. Dlatego widok ubranego w &#243;wczesny sportowy str&#243;j wędkarza łowiącego ryby, najczęściej łososiowate, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport4.miniatura.jpg" alt="sport4.jpg" width="120" height="90" align="left" />Wędkarstwo jako rodzaj rekreacji najpełniej na ziemiach polskich rozwinął się w zaborze austriackim, gdzie stosunki prawne były najbardziej liberalne, wyższe klasy społeczne bardziej zamożne i mniej uwikłane w walkę z zaborcą o utrzymanie narodowej, językowej i kulturalnej odrębności niż w pozostałych zaborach.<a id="more-848"></a> Dlatego widok ubranego w &oacute;wczesny sportowy str&oacute;j wędkarza łowiącego ryby, najczęściej łososiowate, nie budził sensacji. Ludność miejscowa r&oacute;wnież łowiła ryby, ale traktowała to zajęcie wyłącznie utylitarnie, gdyż ryby stanowiły poważne uzupełnienie na og&oacute;ł jarskiego jadłospisu uboższych mieszkańc&oacute;w. &bdquo;Sport wędkowy&quot;, jak &oacute;wcześni m&oacute;wili, wzorowany był na tradycjach angielskich spopularyzowanych przez &oacute;wczesne elity, z kt&oacute;rych do najbardziej znanych należeli hr. Alfred i Artur Potoccy.<br /> Kiedy w 1879r powstawało w Krakowie Krajowe Towarzystwo Rybackie nikt w&oacute;wczas nie przypuszczał, że zapoczątkuje to początek powstania og&oacute;lnokrajowej &bdquo;jedynie słusznej&quot; organizacji wędkarskiej.  Krajowe Towarzystwo Rybackie zrzeszało w&oacute;wczas nie tylko wędkarzy lecz r&oacute;wnież hodowc&oacute;w ryb i zawodowych rybak&oacute;w. Już w tamtym czasie wędkarze sportsmeni- jak siebie w&oacute;wczas nazywali- chcieli się odciąć od tych wszystkich, kt&oacute;rzy bez pomocy wędki pozyskiwali ryby bez szanowania reguł ustalonych przede wszystkim dla ochrony rybostanu.<br /> Obok tego pierwszego Towarzystwa zaczęły powstawać w innych miastach &oacute;wczesnej Galicji na Śląsku, a potem i na terenie zaboru rosyjskiego niezależne od siebie związki i towarzystwa o r&oacute;żnych nazwach, opracowując własne reguły wędkarskie.<br /> To rozdrobnienie ruchu wędkarskiego spowodowane było w dużej mierze niejednolitością status&oacute;w prawnych obszar&oacute;w wodnych na terenie rozdartej przez zaborc&oacute;w Polski. Część rzek i jezior stanowiła także własność prywatną. Dopiero odzyskanie niepodległości i ujednolicenie prawa wodnego, co nastąpiło dopiero w 1932r. ustawą o ryboł&oacute;wstwie, stworzyło warunki do konsolidacji tego ruchu.<br /> W 1935r. powstaje Związek Sportowych Towarzystw Wędkarskich. Natomiast w 1950r. miejsce kilkudziesięciu oddzielnie działających towarzystw powstaje Polski Związek Wędkarski. Spowodowało to napływ do organizacji wędkarskiej całej rzeszy &bdquo;mięsiarzy&quot; i ludzi niewiele mających wsp&oacute;lnego z estetyką i etyką przedwojennych sportsmen&oacute;w. Takie postrzeganie wędkarza  pozostawało niezmienne przez całe dekady. A wszystko pod szyldem PZW.</p>
<p> Tyle historii, teraz wr&oacute;ćmy do Łomży.</p>
<p> Najbliższym okręgiem PZW dla wędkarzy z naszego miasta był okręg białostocki. W 1977r. Zarząd Koła PZW Łomża liczył 1500 wędkarzy, kt&oacute;rych liczba systematycznie rosła do 3000 w 1979r. Działające w Łomży koło PZW wszystkie pieniądze ze składek odprowadzało do Zarządu Okręgu PZW w Białymstoku, otrzymując z tego 20% na własną działalność. Zdegustowani tym faktem Łomżyńscy działacze społeczni i wędkarze  podjęli pr&oacute;bę powołania samodzielnego okręgu łomżyńskiego. Jak napisano w jednym z artykuł&oacute;w Gazety Wsp&oacute;łczesnej z lutego 1980r: &bdquo; W sumie PZW w grodzie nad Narwią stanowi niebagatelny kapitał społeczny, o kt&oacute;rego wykorzystanie warto się pokusić&#8230;&quot; Staraniem wielu &bdquo;zapaleńc&oacute;w&quot; spod znaku PRL , w tym czasie innych nie było, w listopadzie 1980r. Odbył się I-szy Organizacyjny Zjazd Delegat&oacute;w gdzie wybrano władze okręgu łomżyńskiego.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport1.jpg" alt="sport1.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport2.jpg" alt="sport2.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport3.jpg" alt="sport3.jpg" /></p>
<p> Szczeg&oacute;lnie ostatnie zdjęcie - podziekowania dla Zarządu Okręgu Białystok - jest bardzo wymowne, pokazuje wyższość wędkarskiej Łomży nad &quot;białostockim nadzorcą&quot;.<br /> Dzisiaj ten fakt niewielu już pamięta. W chwili obecnej jednak trzeba stwierdzić, że w &oacute;wczesnej Polsce był jedynym możliwym krokiem do uzyskania wodnoprawnej i wędkarskiej &bdquo;niezależności&quot; od Białegostoku.<br /> Zarząd Okręgu PZW Łomża zaczął działania bardzo prężnie: organizowano cykliczne zawody wędkarskie: na zdjęciach zawody na kanale Rostki, zawody w Czarnocinie, Mistrzowstwa Koła Nr.1 i wiele innych.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport4.jpg" alt="sport4.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport5.jpg" alt="sport5.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport6.jpg" alt="sport6.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport7.jpg" alt="sport7.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport8.jpg" alt="sport8.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport9.jpg" alt="sport9.jpg" /></p>
<p> Odbywały się r&oacute;żnego rodzaju zebrania, kt&oacute;re w jaskrawy spos&oacute;b pokazywały &quot;wędkarski koloryt&quot; lat 80-tych.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport10.jpg" alt="sport10.jpg" /><br /> 
<p><img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport11.jpg" alt="sport11.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport12.jpg" alt="sport12.jpg" /></p>
<p> Dzisiaj wiele zdjęć, szczeg&oacute;lnie z posiedzeń wzbudza śmiech. Ale tak było. Jednak wok&oacute;ł PZW Łomża zawsze była grupa autentycznych pasjonat&oacute;w zaangażowanych w prace na rzecz naszej Narwi. Dbali i chronili nasze wody niezależnie od dyrektyw władz naczelnych i politycznych przynależności. Za to należą się tym często nieznanym szerzej osobom słowa uznania.<br /> Walka z kłusownictwem była najważniejszym priorytetem działalności Koła Nr. 1. Problem aktualny i dzisiaj.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport13.jpg" alt="sport13.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport14.jpg" alt="sport14.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport15.jpg" alt="sport15.jpg" /></p>
<p> Organizowano spotkania, na kt&oacute;rych poruszano tematy związane z ekologią i dbałością o wodę.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport16.jpg" alt="sport16.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport17.jpg" alt="sport17.jpg" /></p>
<p> Organizowano odłowy kontrolne, w kt&oacute;rych uczestniczyli wszyscy zrzeszeni i Ci, kt&oacute;rzy chcieli pom&oacute;c.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport18.jpg" alt="sport18.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/02/sport19.jpg" alt="sport19.jpg" /></p>
<p> Dzisiaj w 2010r. PZW odbierane jest przez bardzo wielu wędkarzy jako organizacja archaiczna, w dalszym ciągu tkwiąca w dawnym PRL-u. Przez całe dziesięciolecia mająca monopol nad zarządzaniem r&oacute;żnymi wodami i nie pozwalająca na wprowadzanie nowoczesnego europejskiego wędkarstwa, przez powoływane na początku lat 90-tych pierwsze niezależne towarzystwa wędkarskie. Nowa wizja wędkarstwa i zarządzania wodami, kt&oacute;ra wprowadzana jest przez Towarzystwa Wędkarskie zmusiła niekt&oacute;re Okręgi PZW do zmiany dotychczasowej strategii działania. Jednym z przykład&oacute;w jest Okręg PZW Nowy Sącz działający na Dunajcu w Krościenku. Niestety Zarząd Gł&oacute;wny w Warszawie to ciągle skostniały i niezmienny w czasoprzestrzeni organ naczelny. PZW wyrządziło wiele złego dla polskiego wędkarstwa i dlatego krytycznie podchodzę do władz tej organizacji, a nie członk&oacute;w zrzeszonych pod tym szyldem. Odłowy rzeczne prowadzone przez brygady rybak&oacute;w zawodowych, traktowanie niekt&oacute;rych gatunk&oacute;w ryb jako &bdquo;chwast&quot;, wymiary i limity ochronne nie mające nic wsp&oacute;lnego z ochroną. Zupełny brak kształtowania postaw etyki i estetyki wędkarskiej. Dużo tego.<br /> Dzisiaj historia zatacza koło i wędkarze ponownie zrzeszają się, tworząc stowarzyszenia, przejmując wody i na nowo kształtują świadomość nowoczesnego wędkarstwa. Coraz&nbsp;częściej, korzyści materialne są stawiane na drugim miejscu. Coraz więcej jest działań opartych na poszanowaniu przyrody,  na poszanowaniu tego co nam jako wędkarzom daje najwięcej satysfakcji i w minimalnym stopniu zaburza naturalny rytm przemijania.<br /> Zmuszeni  jesteśmy w chwili obecnej pamiętać o tych, kt&oacute;rzy przyjdą po nas - o nowoczesnych wędkarzach - sportsmenach!</p>
<p> Materiały archiwalne wykorzystane w artykule pochodzą z pamiętnik&oacute;w  śp. Pana Izydora Pianko, jednego z założycieli Koła Nr 1. </p>
<div align="right"><strong>Mariusz Markowski</strong><br /> <strong>&#39;M_Marko&#39;</p>
<p> </strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/02/08/sport-wedkowy/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Jakubowe &#8220;brzydale&#8221;</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/25/jakubowe-brzydale/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/25/jakubowe-brzydale/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 07:11:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Artykuły</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/01/25/jakubowe-brzydale/</guid>
		<description><![CDATA[ Polski rynek wobler&#243;w jest bardzo bogaty,  sprawia  to ogromny kłopot w wyborze tych najlepszych. Producenci prześcigają się w produkcji ich zdaniem jedynych skutecznych przynęt na rynku. Biorąc pod uwagę ubogość naszych łowisk muszą być super skuteczne i &#8222;same łowić&#34;. Czy jest tak naprawdę, wątpię.&#160;Niejednokrotnie w gazetach wędkarskich reklama wymusza na producentach stosowanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> <img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal1.miniatura.jpg" alt="brzydal1.jpg" width="120" height="90" align="left" />Polski rynek wobler&oacute;w jest bardzo bogaty,  sprawia  to ogromny kłopot w wyborze tych najlepszych. Producenci prześcigają się w produkcji ich zdaniem jedynych skutecznych przynęt na rynku. Biorąc pod uwagę ubogość naszych łowisk muszą być super skuteczne i &bdquo;same łowić&quot;. Czy jest tak naprawdę, wątpię.<a id="more-832"></a>&nbsp;Niejednokrotnie w gazetach wędkarskich reklama wymusza na producentach stosowanie iluzji zaciętej, właśnie na tą wyjątkową przynętę, ryby -  są tak zaczepione w pysku ryby, że hol ich byłby niemożliwy.  Na naszym rynku przynęt spinningowych jest także  sporo &bdquo;rękodzieł&quot;, kt&oacute;rych cena jednak nie zawsze jest adekwatna do ich skuteczności. Ukłon należy im się ze względu na estetykę wykonania, czasami niedoścignioną przez masowych producent&oacute;w. Realnie rzecz biorąc brakuje na rynku wobler&oacute;w małych i malusieńkich, kt&oacute;re są skuteczne do połowu gł&oacute;wnie białorybu. Dochodząc do takiego wniosku zacząłem sam &bdquo;coś strugać&quot;.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal1.jpg" alt="brzydal1.jpg" /></p>
<p> Nigdy nie będę tego żałował, gdyż dało mi to dużo satysfakcji i wszedłem na &bdquo;kolejny level&quot;  kunsztu wędkarskiego. Nie muszę przekonywać iż ryba złowiona na wobler wybrany w sklepie z gamy oferowanych przynęt daje satysfakcję - a złowienie na  własnoręcznie stworzonego to wielka frajda.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal2.jpg" alt="brzydal2.jpg" /></p>
<p> Tworzę swe &bdquo;brzydale&quot; od 2 lat, z r&oacute;żną intensywnością. Za każdym razem uczę się czegoś nowego. Jest to m&oacute;j pierwszy artykuł, do kt&oacute;rego na dodatek  zostałem nam&oacute;wiony przez koleg&oacute;w  z owego portalu, na kt&oacute;rym nawet nie jestem zalogowany . Jest sesja więc to najlepszy moment aby robić wszystko aby się nie uczyć. Tak więc &bdquo;wesele czas zacząć&quot;. </p>
<h3>Materiały, narzędzia</h3>
<p>Moja produkcja rozpoczęła się od zakupu metrowej deski balsy. Pierwsze woblery obsadzałem na drucie z migomatu. Odradzam gdyż mosiężna powłoka jest zbyt cienka i rdzewieje drut wewnętrzny, dlatego żywotność przynęty jest kr&oacute;tka i kończy się ułamaniem oczka lub jego przetarciem. Pierwsze stery tworzyłem i obrabiałem z przezroczystych obud&oacute;w kaset magnetofonowych i płyt Cd - &bdquo;trzaskały jak l&oacute;d&quot;. Obecnie na rynku nie ma problemu z zakupem poliwęglanu i drutu nierdzewnego w wielu rozmiarach. Balsę tnę brzeszczotem albo wyrzynarką mechaniczną po czym zabieram się do tworzenia korpus&oacute;w. Mam kilka tzw. &quot;wzorcowych korpus&oacute;w&quot;, do kt&oacute;rych przypasowuję kształt nowo tworzonego woblera. Rozmiary korpus&oacute;w są r&oacute;żne od 0,7 cm do 3-3,5 cm, większe także tworzyłem dla os&oacute;b, kt&oacute;re tego chciały.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal3.jpg" alt="brzydal3.jpg" /></p>
<p> Rozmiary moich wobler&oacute;w w zupełności mi wystarczały przy specyfice mego wędkowania. Z narzędzi kt&oacute;re używam opr&oacute;cz tych, kt&oacute;re wymieniłem są szczypce - 2- pary , zapalniczka , solidne nożyczki i &#8230; dużo chęci. Przygotowane elementy bazowe wklejam (stelaż i obciążenie) i tworzę &bdquo;goły&quot; wobler, bez ukształtowanego steru. Dociążać czy nie?? W trakcie procesu tworzenia nadchodzi takie pytanie. Jeżeli nasza specyfika łowienia nie wymaga dalekich rzut&oacute;w i jest bardziej podobna do spławiania woblera z nurtem wody można pominąć dociążanie. Zamiast wklejania obciążenia można zastosować  grubszą a przez to cięższą kotwicę. Balans woblera ograniczany jest wtedy właśnie przez nią. Biorąc pod uwagę to że, balsa jest najlżejszym materiałem, chcąc osiągać dalekie rzuty przynętą musimy korpus dość mocno dociążyć. Tak czy inaczej moje woblery to nie dalekosiężne boleni&oacute;wki , także nie ma co przesadzać z obciążeniem.  Przeginając z wagą woblera tracimy  na  poprawnej pracy. Dużo zależy od charakteru łowiska, siły uciągu rzeki, jej głębokości, czy płynie w wąwozie czy na otwartej przestrzeni. Te ostatnie dwa elementy dotyczą  wpływu wiatru na odległość rzutu przynętą w r&oacute;żnych warunkach pogodowych. Do tego wszystkiego dochodzi się metodą pr&oacute;b i błęd&oacute;w. Swoje woblery tworzę przekrojowo, nie mam jakiegoś wzorca co czyni każdą przynętę w jakimś stopniu inną od pozostałych.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal4.jpg" alt="brzydal4.jpg" /></p>
<p> Ostatnio eksperymentowałem z r&oacute;żnymi rodzajami drewna. Do gustu przypadło mi drewno lipowe, dość  łatwe w obr&oacute;bce i cięższe od balsy. Inne gatunki drewna także się nadają, lecz trzeba włożyć dużo energii w ich obr&oacute;bkę. </p>
<h3>Kształt</h3>
<p>Kształt wobler&oacute;w to już rzecz indywidualna, kt&oacute;ra wpływa w gł&oacute;wnym stopniu na miejsce a raczej zakres miejsc obciążenia (o ile je stosujemy). Tym samym od miejsca obciążenia i jego ilości oraz kształtu woblera zależy kąt ustawienia steru do korpusu oraz wysokość oczka i jego miejsce. Można o tym napisać książkę, jest to rozległy temat, kt&oacute;rego wstęp dopiero poznaję. Moje pierwsze woblery kt&oacute;re okazały się w dodatku najbardziej skuteczne, mają kształt zbliżony do glapki.</p>
<div><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal5.jpg" alt="brzydal5.jpg" width="300" height="400" /></div>
<p>Są spłaszczone co przy ich rozmiarach ma znaczący wpływ na pracę. P&oacute;źniej zacząłem eksperymentować z innymi kształtami i wielkościami co widać na zdjęciach. Jednym kształt musi wpadać w oko, inni nie zważają na to bo  liczy się praca i łowność woblera.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal6.jpg" alt="brzydal6.jpg" /></p>
<p> Fakt faktem realia są takie, że przeciętny Pan Kowalski przy wyborze w sklepie kieruje się wyglądem, bo pracę i skuteczność woblera zapewnia mu  dalszy ciąg zdarzeń tj. marka zdjęcia i sugestie sprzedającego. </p>
<h3>Malowanie</h3>
<p>Malowanie to efekt końcowy produkcji moich wobler&oacute;w. Przed rozpoczęciem tej czynności należy oszlifować korpus jak najdrobniejszym papierem, wtedy  baza wraz z lakierem ładnie  się rozłoży, tworząc r&oacute;wnomierną powierzchnię. Warto dodać, że balsa podczas szlifowania grubszym papierem tworzy tzw. frędzle, może nie widać tego przy większych woblerach, ale na małych jest to  widocznego po pomalowaniu. Ze względu na materiał balsa ma jedną niechlubną wadę. Po nałożeniu wszystkich warstw lakieru i przeniesieniu wabik&oacute;w do cieplejszego miejsca w celu szybszego  wysuszenia na powierzchni często tworzą się bąble z powietrzem. Nie będę wyjaśniał fizycznie tego procesu gdyż nie takie są me kompetencje. Wszystkie przynęty maluję ręcznie przy pomocy pędzelka. Używam baz metalicznych samochodowych lub baz akrylowych. Jeżeli chodzi o lakiery bezbarwne warto eksperymentować. Ze względ&oacute;w BHP i własnych odradzam malowanie w niewietrzonych pomieszczeniach nawet  lakierami do paznokci . Jeżeli ktoś ma możliwości warto pobawić się aerografem. Ja tej przyjemności nie posiadam, gdyż woblery wykonuję w r&oacute;żnych miejscach.</p>
<h3>Praca i sprzęt</h3>
<p>Praca przynęty jest w pewnym stopniu uzależniona od gatunku ryby kt&oacute;rą chcemy złowić i pory roku.  Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć  &bdquo;z rybami jak z babami&quot; nikt nie wie o co im chodzi. Swoje woblery ustawiam gł&oacute;wnie tak, aby było je mocno czuć na kiju szczeg&oacute;lnie w momencie pozostawienia ich w nurcie. Każdą przynętę ustawiam indywidualnie , przycinam ster ustawiam oczko przeciągam kilkukrotnie, raz szybciej, raz wolniej. Jest to mozolna praca, nie ukrywam, ale co robić gdy ryby czasem nie biorą na żywe stworzenia z &bdquo;pudełka bożego&quot;.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal7.jpg" alt="brzydal7.jpg" /></p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal8.jpg" alt="brzydal8.jpg" /></p>
<p> Ważnym elementem ustawiania jest dobranie odpowiedniej kotwiczki i oczka. Zawsze gdy ktoś pyta o rozmiar kotwicy do moich wobler&oacute;w m&oacute;wię przy jakim uzbrojeniu ustawiałem. Inne uzbrojenie np. cięższe, może gasić pracę, a lżejsze wynosić przynętę z nurtu, choć nie zawsze tak jest. Wszystko jednak zależy od &quot;duszy woblera&quot;.<br /> Przy tak małych wabikach stosuję max. żyłkę 0,16 zdarzało mi się nawet 0,10, ale wtedy musi ona być jakościowo bardzo dobra. Agrafka z jednego kawałka drutu dopełnia całości. Wędzisko o wolnej, parabolicznej akcji, c.w. w granicach 10 gram.  Według mnie im dłuższe tym lepsze, ale to indywidualna sprawa każdego wędkarza. </p>
<h3>Efekty</h3>
<p>Postawą jakichkolwiek efekt&oacute;w wędkarskich jest wiara w to co się robi. Kiedyś przeczytałem w pewnym artykule  &bdquo;najlepszą przynętą jest ulubiona&quot; podzielam to zdanie. Na swoje woblery łowię cały rok, no chyba, że dziadek mr&oacute;z się rozgniewa co czuć za oknem. O każdej porze roku moim celem są inne gatunki ryb ,chociaż nie będę ukrywał, że najbardziej interesują mnie leuciscusy (klenie), kt&oacute;re można łowić cały rok.</p>
<div><img class="imglipien" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/brzydal9.jpg" alt="brzydal9.jpg" width="300" height="400" />
<div>&nbsp;</div>
<div>Przy mojej zwiększonej determinacji coraz częściej mi się to udaje. Nie będę się rozpisywał w jaki spos&oacute;b techniczny łowię, ani jakich miejsc szukam w danej porze roku. Pozostawię sobie furtkę do kolejnego artykułu, do kt&oacute;rego mam nadzieję, nie będę namawiany ;). Z wędkarskim pozdrowieniem</div>
<div>
<div align="right">&nbsp;</div>
<div align="right"><strong>Jakub Podleśny</strong> </div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/25/jakubowe-brzydale/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>12 miesięcy</title>
		<link>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/13/12-miesiecy/</link>
		<comments>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/13/12-miesiecy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 17:11:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafa</dc:creator>
		
	<category>Artykuły</category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.naszelowiska.pl/2010/01/13/12-miesiecy/</guid>
		<description><![CDATA[Są takie dni, kiedy nie potrafię przestać myśleć o kolejnej wyprawie wędkarskiej. Jak uwierający w bucie kamień, ta myśl dręczy spokojny odpoczynek, kusi i szepce do ucha&#8230; jedź na ryby, jedź nad Narew. Ciężko mi jest policzyć ile godzin, ile dni spędzam nad rzeką.  Pewnie około 250 wypraw w sezonie, a może i więcej.Od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="funkyblue" src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/128.miniatura.jpg" alt="128.jpg" width="120" height="90" align="left" />Są takie dni, kiedy nie potrafię przestać myśleć o kolejnej wyprawie wędkarskiej. Jak uwierający w bucie kamień, ta myśl dręczy spokojny odpoczynek, kusi i szepce do ucha&#8230; jedź na ryby, jedź nad Narew. Ciężko mi jest policzyć ile godzin, ile dni spędzam nad rzeką.  Pewnie około 250 wypraw w sezonie, a może i więcej.<a id="more-698"></a>Od kilku ostatnich lat łowię praktycznie 12 miesięcy w roku, 12 miesięcy zmagań ze swoim cieniem. Zacząłem traktować wędkarstwo jako swego rodzaju rytuał, uzależniłem się od bycia poza domem, od słońca, od deszczu, od zimnego wiatru. Wlazło mi pod sk&oacute;rę pragnienie ciągłego poszukiwania, pr&oacute;bowania, nie bacząc na wszystko, co niebezpieczne i cierpkie w smaku.</p>
<p><strong>Zima</strong></p>
<p>Zimą łowię pstrągi. Od stycznia do kwietnia moje drogi prowadzą mnie nad Łojewek i Skrodę. Czasami gubię ślad na śniegu gdzieś na Pasłęce, cudownej i tajemniczej rzece. Nie ma znaczenia czy mr&oacute;z będzie duży, czy lepiący się do twarzy deszcz nie pozwoli szeroko otworzyć oczu. Nie ma to najmniejszego wpływu na moje przebywanie, ważne, że jestem, tu i teraz.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/121.jpg" alt="121.jpg" /></p>
<p> Nieodparcie prześladują mnie wtedy zapachy: metaliczny i zimny zapach wody i słodki, lekko ciepły zapach gnijących roślin. Intensywnie wibrują w rytm moich krok&oacute;w, jakby towarzyszyły wiernie pochmurnemu niebu nad moją zamyśloną głową. Zwykły śmiertelnik nie jest świadomy jak wygląda mała pstrągowa rzeczka bladym świtem. Nie ma najmniejszego pojęcia jak pięknie i spokojnie oszronione drzewa giną w białym krajobrazie, przebite blaskiem wody.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/122.jpg" alt="122.jpg" /></p>
<p> Moje widzenie rzeczy wtedy jest czyste, czerpię z duszy oddechy, kt&oacute;re mroźnym obłokiem wydobywają się z ust. Jak cudownie jest nie czuć st&oacute;p, mieć skostniałe ręce, jak prosto jest wtedy przemijać razem ze słońcem, kt&oacute;re szybko znika i przymarza rozpalone do horyzontu. Jak dobrze jest to potem wspominać  ciepło&#8230;</p>
<p><strong>Wiosna</strong></p>
<p>Wiosną łowię bolenie i klenie. Czasami szczupaki, chociaż już od kilku lat dałem im spok&oacute;j. Zbyt dużo ich padło z mojej ręki i nie widzę większego powodu, aby kultywować pierwszomajowy przemarsz za ich zwłokami.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/123.jpg" alt="123.jpg" /> </p>
<p>Zieleń, świeża, rześka, nasycona życiem. To widzę i rozpoznaje dokładnie. Nie ma nigdzie takiej zieleni, jaka przesiąka przez wzg&oacute;rza Doliny Narwi, wprost do rzeki. W ten czas zmieniam się cały w zamyślenie. Pobudzam ciało kruchymi podmuchami jeszcze chłodnego wiatru i znikam w&nbsp; zalanych łąkach nad brzegami Narwi. Mało istotny wydaje się wtedy sam proces wędkowania. Ważna jest cisza i spok&oacute;j, jaka ogarnia serce. To bardzo miłe doznanie, kiedy w oddali słychać krzyki dzikich ptak&oacute;w - echa nadejścia wiosny. Jak kawałki ciemnej nocy lądują na dywanie ż&oacute;łtych kwiat&oacute;w i zamierają na chwilę, a ja z nimi. Bicie serca zwalnia, staje się rytmiczne, wsp&oacute;łgrające z nurtem rzeki.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/124.jpg" alt="124.jpg" /> </p>
<p>Jest&nbsp; jeszcze stalowo zimna, ale już pełna życia. Wybiera ochotnik&oacute;w, aby  ukazali się na jej powierzchni. Pierwsze pojawiają się bolenie. Wojownicy złotych piask&oacute;w narwiańskich plaż. Gonią niczym bezzałogowe torpedy niewielkie srebrne ukleje, kt&oacute;re ogłuszone prędkością dźwięku giną wznosząc się w ostatnim desperackim skoku nad wodę. Potem klenie i jazie. Tuż przy brzegu, gdzie zwisa trawa, gdzie stare drzewo upadło w sw&oacute;j podwodny gr&oacute;b na zawsze. Jedno koło na wodzie, jeden szybki ruch ogonem i znikają, jakby ich tutaj nigdy nie było. Pewnie pojawią się za rok, kiedy woda zn&oacute;w będzie wysoka, i nadgryzie burty swoim ciałem. Pewnie i ja będę, jak doczekam, jak się spełnię cały&#8230;</p>
<p><strong>Lato</strong></p>
<p>Latem łowię&#8230; chyba wszystko. Najbardziej lubię brzany. Ostatnimi czasy stały się dla mnie dużym wyzwaniem. Powod&oacute;w jest kilka: są dość ciężkie do złowienia i do wyholowania. Wreszcie znalazłem godnego przeciwnika, z kt&oacute;rym można walczyć na r&oacute;wnych zasadach.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/125.jpg" alt="125.jpg" /></p>
<p>Pozostała mi jeszcze z lat młodości, taka chęć bycia nad wodą wcześnie rano. Przed świtem, kiedy na niebie kr&oacute;lują gwiazdy i swoim spadaniem spełniają marzenia. Bywam gościem na rafach. Kilka ich jest, tu w mojej okolicy. To chyba najpiękniejsze miejsca na rzece. Rzucone w wodę, całkiem przypadkiem, leżą martwo i niezmiennie przez cały rok. Jedyne, co się zmienia to poziom wody nad nimi. Czasami niż&oacute;wki obnażają bezwstydnie ich legowiska. Widać, gdzie się zaczynają i kończą. W sumie dla wędkarza to dobry okres. Można je poznać z bliska, praktycznie przejść na &bdquo;Ty&quot; z każdą z nich. Pasjonuje mnie wtedy ta niecierpliwość, ta łudząca nadzieja, że dzisiaj jest ten dzień. Dzień, w kt&oacute;rym nałowię się do syta. Jest tak za każdym razem, choć bardzo rzadko się to spełnia. Nie mam obaw przed wejściem po pas do wody, nie mam w sobie strachu do rzeki.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/126.jpg" alt="126.jpg" /></p>
<p> Rafy w sumie to niebezpieczne miejsca, całkiem przypadkiem można stracić życie, robiąc krok za daleko. Kiedy łowię w takich miejscach wyłączam się. Myślę tylko o przynęcie, kt&oacute;ra rytmicznie pracuje na końcu żyłki. Liczę do 10-sięciu i zwijam luz, liczę metry wody, kt&oacute;re rozbijają się o moje biodra. Silnie i natarczywie pchają moje ciało w nurt. Nigdy im nie uległem, nigdy nie spadłem samob&oacute;jczo w ich szum. Zawsze wygrywam,&nbsp; albo złudnie w ten szaleńczy spos&oacute;b oszukuje sw&oacute;j los&#8230;</p>
<p> <strong>Jesień</strong></p>
<p>Jesienią łowię okonie. Czekam do października i śledzę poziom wody w rzece. Jak jest wystarczająco chłodno jadę na starorzecza i pokryjomu wchodzę w miejsca dobrze mi znane.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/127.jpg" alt="127.jpg" /></p>
<p> Nie wiem, czemu, ale zawsze jestem wtedy uśmiechnięty, zadowolony, pełen energii. Może, dlatego, że okonie chętnie ze mną wsp&oacute;łpracują i odbijam sobie niepowodzenia po mijającym sezonie. Zadziwiające jest&nbsp;to, że mimo przenikliwego&nbsp;zimna, potrafię stać w wodzie prawie cały dzień. Nie czując chłodu trwam jak w&nbsp;jakiejś hipnozie,  aż zach&oacute;d słońca przypomni mi o powrocie do domu. To takie magiczne dni, kiedy walczę sam ze sobą. Zimne hartowanie charakteru, taka walka ze swoimi słabościami. Najciekawiej jest wtedy, gdy spadnie pierwszy śnieg. Ktoś o zdrowych zmysłach pewnie zawr&oacute;ciłby z drogi i wr&oacute;cił do domu. Ja tego nie robię. Nakręca mnie to jeszcze bardziej. W sumie doświadczam wrażeń, kt&oacute;re towarzyszą niewielu mi podobnych. Jedynym minusem jest l&oacute;d, kt&oacute;ry włazi na taflę wody, zaczynając kruchą warstwą od brzegu. Trzeba go łamać i brnąć, łamać i brnąć aż stanie się po pas w kawałkach szklistej materii. Wok&oacute;ł nasilająca się biel, nie widać, gdzie się kończy niebo, a zaczyna ziemia. Śliczny temat dla odpustowych arcydzieł.</p>
<p> <img src="http://www.naszelowiska.pl/wp-content/uploads/2010/01/128.jpg" alt="128.jpg" /></p>
<p> Kiedy koniec jesiennych dni odmierza opadająca szybko&nbsp;temperatura, zaczynam tęsknić za wiosną, za latem &#8230; za ciszą.<br /> Nie muszę nic złowić, pragnę tylko być.<br /> Tak po prostu zwyczajnie być&#8230;. </p>
<div align="right"><strong>Rafał Krasucki</strong><br /> <strong>&#39;Rafa&#39;</strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://www.naszelowiska.pl/2010/01/13/12-miesiecy/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
	</channel>
</rss>
